-
10 października – Święto drzewa. Wyznanie prof. Jana Miodka
Drzewa są bardzo bliskie memu sercu choćby z tego powodu, że zawsze byłem kompletnie pozbawiony zdolności rysunkowych, więc tylko one – ze wskazaniem iglastych – pozostawały w zakresie moich możliwości malarskich. Te drugie – jak większość Polaków – kojarzę ze świętami Bożego Narodzenia, a szczególnie z tymi sprzed 64 lat, kiedy musiałem się rozstać z choinką, bo zachorowałem na dyfteryt wymagający leczenia szpitalnego. Za to gdy wróciłem do domu, zobaczyłem w miejscu starego drzewka kolosa na pół pokoju, gdzieś zdobytego przez Rodziców. Intensywności jego zapachu nie zapomnę do końca życia! Bardzo lubię fotografować drzewa, i to od najwcześniejszego dzieciństwa. Może to rekompensata za brak umiejętności malarskich? Najpiękniej na fotografiach wychodzą brzozy…