Inspiracje
-
Przyzwyczajenie do rozpaczy
„Przyzwyczajenie się do rozpaczy jest gorsze niż sama rozpacz”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 120
-
Bakcyl dżumy nigdy nie umiera
[…] Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika. Może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach. Nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście. […] Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 200
-
Urodziwe, wolne i dzikie
[…] Po drodze widzimy kaktusy, nieodstępne palmy i urzekająco piękne aloesy. Raz po raz wybuchają przed nami z czerwonej ziemi wiązki zielonych płomieni o ostrych jak miecze liściach-językach idealnie symetrycznych w układzie. Są urodziwe, wolne i dzikie. Na pewno na tych grubych jak kłoda liściach nie znalazłbym rzezanych scyzorykiem nazwisk, imion czy miłosnych zaklęć, jakimi paskudzą turyści agawy na południu Europy, we Włoszech, w Nicei czy w Dubrowniku. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 153
-
Siła oczywistości
„Oczywistość ma straszną siłę, która w końcu zawsze odnosi zwycięstwo”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 114
-
Inna przyroda. Rio Grande do Sul
[…] Przyroda inna niż na dotychczasowej mojej trasie. (…) Nie ma już nigdzie piniora, dumnego króla drzewostanu Parany. Z rzadka trafia się drzewko bananowe, ale wątłe, niedorodne, niebawem zresztą zniknie zupełnie z krajobrazu. Natomiast raz po raz witają nas gromadki dzikich, samotnych palm, chudych i strzelistych, przypominających olbrzymie szczotki do kurzu. (…) Palmy już spowszedniały, zwłaszcza że teraz rywalizuje z nimi urodą jedno z najwspanialszych drzew stanu Rio Grande do Sul – figowiec. Potężny, rozłożysty, przypomina olbrzymi parasol czy grzyba o koronie równo uciętej u dołu, która rzuca koło nieprzeniknionego cienia. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 147
-
Kara za prawdy oczywiste
„Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, co ośmiela się powiedzieć, że dwa i dwa to cztery, jest karany”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 85
-
Arogancja niewiedzy
„Najbardziej rozpaczliwym występkiem jest niewiedza, która mniema, że wie wszystko”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 85
-
Dobra wola bez kompetencji
„Dobra wola może wyrządzić tyleż szkód co niegodziwość, jeśli nie jest oświecona”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 85
-
Bór stał wokół ogromny
[…] Bór stał wokół ogromny i trochę ponury, gdyż choć słońce patrzyło z wysoka, zbity gąszcz konarów w górze przesiewał jedynie drżący półmrok. W tym zwodniczym świetle trudno było doprawdy dojrzeć cokolwiek, tym bardziej że cała przyroda miała jednolity na pozór, a tak w gruncie rzeczy wielobarwny kolor łzawy. Pnie sosen, jodeł i świerków, pręty leszczyny, suche liście i gałęzie, mech i igliwie mieniły się szatą brunatną, wpadającą w szkarłat, to znów w brąz albo zgoła w miedź czy złoto. (…) Drzewa – olbrzymie jodły, sosny i świerki – stały rzadko rozsiane, niby bocząc się jedne na drugie, a pośród nich rosły kępami krzaki malin. Ogromny spokój i surowość biły…
-
Pożytki milczenia
Ten, kto umie milczeć, zazwyczaj lepiej na tym wychodzi niż ten, który nie potrafi usiedzieć, żeby się nie odezwać nawet wtedy, kiedy nie jest przekonany o swojej racji. Alfred Siatecki, Operacja 0, Wydawca TMZG WINNICA, Zielona Góra 2025 s. 273