Inspiracje

  • Inspiracje,  Literatura

    Inna przyroda. Rio Grande do Sul

    […] Przyroda inna niż na dotychczasowej mojej trasie. (…) Nie ma już nigdzie piniora, dumnego króla drzewostanu Parany. Z rzadka trafia się drzewko bananowe, ale wątłe, niedorodne, niebawem zresztą zniknie zupełnie z krajobrazu. Natomiast raz po raz witają nas gromadki dzikich, samotnych palm, chudych i strzelistych, przypominających olbrzymie szczotki do kurzu. (…) Palmy już spowszedniały, zwłaszcza że teraz rywalizuje z nimi urodą jedno z najwspanialszych drzew stanu Rio Grande do Sul – figowiec. Potężny, rozłożysty, przypomina olbrzymi parasol czy grzyba o koronie równo uciętej u dołu, która rzuca koło nieprzeniknionego cienia. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 147

  • Bez kategorii,  Inspiracje,  Literatura

    Bór stał wokół ogromny

    […] Bór stał wokół ogromny i trochę ponury, gdyż choć słońce patrzyło z wysoka, zbity gąszcz konarów w górze przesiewał jedynie drżący półmrok. W tym zwodniczym świetle trudno było doprawdy dojrzeć cokolwiek, tym bardziej że cała przyroda miała jednolity na pozór, a tak w gruncie rzeczy wielobarwny kolor łzawy. Pnie sosen, jodeł i świerków, pręty leszczyny, suche liście i gałęzie, mech i igliwie mieniły się szatą brunatną, wpadającą w szkarłat, to znów w brąz albo zgoła w miedź czy złoto. (…) Drzewa – olbrzymie jodły, sosny i świerki – stały rzadko rozsiane, niby bocząc się jedne na drugie, a pośród nich rosły kępami krzaki malin. Ogromny spokój i surowość biły…

  • Fotografia,  Inspiracje,  Rower

    Tropikalny las. Rowerem po Madagaskarze

    […] Ścieżka staje się nie wiadomo czemu szersza, wygodna, pozbawiona wyboi, mimo że wiedzie środkiem tropikalnego lasu. Pora radośnie pedałować na północ. Po bokach wielkie nadrzewne bromelie. Te ogromne zielone czupryny z długimi do dwóch metrów liśćmi czynią las jeszcze trudniejszym do przebycia. Egzotyczne gatunki palm strzelają w niebo zaraz po bokach ścieżki. Tyle tu roślin, które rosną tylko tutaj, na Madagaskarze, że nie sposób czasem się nie zatrzymać i wybałuszyć oczu. Słychać pohukiwanie lemurów. Gdy się jedzie rowerem, trzeba uważać szczególnie na kameleony. Te zawsze udają, że ich nie ma tam, gdzie akurat się wygrzewają. Jeśli nie znajdą odpowiedniej gałęzi tonącej w promieniach słońca, chętnie lokują się na dróżce.…