Bez kategorii
-
Samotność i zagrożenie
Samotność i zagrożenie wzmaga zazwyczaj czujność instynktu samozachowawczego. Ernest Dyczek, Autosja, Wydawnictwo Literackie Kraków 1983 s. 12
-
Las, noc i samotność
[…] Pójdę prosto przed siebie, trzymając się ściśle zachodniego kierunku, a wtedy z całą pewnością wyjdę z tego lasu. Las nie może się przecież ciągnąć w nieskończoność. Wyjdę z lasu i na pewno napotkam ludzi. Na pewno dojdę do jakiejś wsi czy miasta. Bezdroża lasu są bardziej nęcące od bezperspektywicznej, monotonnej i prowadzącej donikąd ulicy Horyzontalnej. To nawet przyjemnie tak iść, przedzierać się przez gąszcza i nie kończące się szpalery drzew. Kiedy się ściemniło, a las wokół mnie coraz bardziej gęstniał, zacząłem nagle odczuwać coś w rodzaju strachu. Dziecięcy lęk. A jeżeli ten las jest zaczarowany? W takiej sytuacji łatwo uwierzyć w owe groźne baśnie, które w dzieciństwie opowiadała mi…
-
Co się po polsku „karczma” zowie
[…] Można w mowie śląskiego gminu wiele słów słowiańskiego pochodzenia napotkać; toć był Śląsk niegdyś prowincją Polski. Mówią więc powszechnie Krätscham zamiast Schenke („szynk”) na prostą gospodę, co się po polsku „karczma” zowie. […] Johann Erich Biester’ 1782 /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych z XVII – XX wieku, Wydawnictwo Wielka Izera & Schlesisches Muzeum, Chromiec – Görlitz 2020 s. 64
-
Posępne uosobienie lekarza
Lekarz nie może mieć uosobienia posępnego uosobienia, gdyż utrudnia to kontakt z chorym. Jan Niżnikiewicz, Tajemnice dawnej medycyny, magii i erotyki, Oficyna Wydawnicza Bookmarket, Gdańsk 2007 s. 139
-
XXXI Jodłowski Rodzinny Rajd Rowerowy z cyklu „Tajemnice Puszczy Tarnowskiej” odwiedzi Chełmek i Oazę 10 Dębów
Jodłów. Zarząd Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów zaprasza w sobotę 9 maja 2026 r. wszystkich rowerzystów – miłośników przyrody, historii i tematyki regionalnej na kolejną wyprawę z cyklu „Poznajemy tajemnice Puszczy Tarnowskiej”. Plan wycieczki zakłada kolejno przejazd do Dąbrowna, Chełmka i Drogoniowa (Marianówka), a następnie duktami leśnymi do tytułowej Oazy 10 Dębów i Gaju Wandy. W programie przewidziana jest m.in. wizyta na lądowisku Lubięcińskiego Stowarzyszenia Lotniczego „Ikarus” w Dąbrownie i zabytkowym dworze w Chełmku. Początek wyprawy nastąpi o godz. 10.00 sprzed siedziby Stowarzyszenia „Zielony Zakątek” przy leśniczówkach w Jodłowie. Powrót nastąpi ok. godz. 15,00, gdyż szacowany czas przejazdu nie powinien przekroczyć 4 – 5 godzin, a długość drogi w obu…
-
Ciemny las życia
„Wszyscy wchodzimy dwa razy do ciemnego lasu; raz gdzieś w połowie życia i później, gdy spoglądamy za siebie w chwili śmierci”. Matthew Pearl, Klub Dantego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2005 s. 298
-
Dobra wola bez kompetencji
„Dobra wola może wyrządzić tyleż szkód co niegodziwość, jeśli nie jest oświecona”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 85
-
Bór stał wokół ogromny
[…] Bór stał wokół ogromny i trochę ponury, gdyż choć słońce patrzyło z wysoka, zbity gąszcz konarów w górze przesiewał jedynie drżący półmrok. W tym zwodniczym świetle trudno było doprawdy dojrzeć cokolwiek, tym bardziej że cała przyroda miała jednolity na pozór, a tak w gruncie rzeczy wielobarwny kolor łzawy. Pnie sosen, jodeł i świerków, pręty leszczyny, suche liście i gałęzie, mech i igliwie mieniły się szatą brunatną, wpadającą w szkarłat, to znów w brąz albo zgoła w miedź czy złoto. (…) Drzewa – olbrzymie jodły, sosny i świerki – stały rzadko rozsiane, niby bocząc się jedne na drugie, a pośród nich rosły kępami krzaki malin. Ogromny spokój i surowość biły…
-
Wartość prawdy
Nie we wszystkich okolicznościach prawda jest rzeczą najlepszą. Stanisława Fleszarowa-Muskat, Pozwólcie nam krzyczeć, Wydawnictwo Morskie – Gdańsk 1971, s. 137
-
IV wyprawa rowerowa Stowarzyszenia „Lipowy Wianek” do Bytomia Odrzańskiego. Fotorelacja z przeprawy przez Odrę
Bielawy – Bytom Odrzański. Zgodnie planem, w sobotę 6 września 2025 r. z placu festynowego w Bielawach wystartował w kierunku Bytomia Odrzańskiego IV rodzinny rajd rowerowy. Jednym z najciekawszych fragmentów wyprawy była przeprawa przez Odrę z wykorzystaniem „Nowosolskiego galara”. Okazało się jednak, że z powodu niskiego stanu wody cumowanie galara w miejscu dawnej przeprawy łodzią nie jest możliwe. Pan Andrzej Dela – właściciel galara i zarazem jego sternik znalazł inne bezpieczne miejsce. Dostarczenie rowerów i przemieszczenia się niemal 30 rowerzystów piaszczystym i podmywanym przez wodę brzegiem stało się kolejnym wyzwaniem. Całość przedsięwzięcia obserwował i dokumentował Pan Daniel Kołtun – wójt Gminy Siedlisko. Wykonane przez niego fotografie można oglądać TUTAJ, a…