• Fotografia,  Inspiracje,  Rower

    Tropikalny las. Rowerem po Madagaskarze

    […] Ścieżka staje się nie wiadomo czemu szersza, wygodna, pozbawiona wyboi, mimo że wiedzie środkiem tropikalnego lasu. Pora radośnie pedałować na północ. Po bokach wielkie nadrzewne bromelie. Te ogromne zielone czupryny z długimi do dwóch metrów liśćmi czynią las jeszcze trudniejszym do przebycia. Egzotyczne gatunki palm strzelają w niebo zaraz po bokach ścieżki. Tyle tu roślin, które rosną tylko tutaj, na Madagaskarze, że nie sposób czasem się nie zatrzymać i wybałuszyć oczu. Słychać pohukiwanie lemurów. Gdy się jedzie rowerem, trzeba uważać szczególnie na kameleony. Te zawsze udają, że ich nie ma tam, gdzie akurat się wygrzewają. Jeśli nie znajdą odpowiedniej gałęzi tonącej w promieniach słońca, chętnie lokują się na dróżce.…

  • Inspiracje,  Literatura,  Opinie

    Rola literatury

    „Rolą literatury jest dawać żywy, uczuciowy obraz świata dzisiejszego, miniowego czy też tego, który ma nadejść”. Michał Rusinek, cyt. za: Wojciech Wiśniewski, Tego nie dowiecie się w szkole, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983 s. 308

  • Rower,  Rozmaitości

    Królewskim traktem po lasach Ziemi Nowosolskiej

    Kierzkowice – Konin. Rowerzyści szutrowi mają kolejny powód do zadowolenia. Nadleśnictwo Nowa Sól niedawno zakończyło prace przy budowie drugiego etapu drogi pożarowej łączące kompleksy leśne na obszarze pomiędzy Kierzkowicami, Borowem Polskim i Koninem. Nowa szeroka droga o długości ponad 5 km i nawierzchni pokrytej drobnym szutrem prowadzi pośród lasów z przewagą drzew liściastych, często stuletnich i starszych dębów. Biegnie ona zarazem częściowo po linii granicznej gmin Kożuchów – Nowe Miasteczko i czerwonego szlaku turystycznego PTTK Bytom Odrzański – Miedzichowo. Jednak, co wymaga szczególnego podkreślenia, prowadzi ona zarazem po śladzie historycznego traktu kurierskiego Drezno – Warszawa. Epoka saska nie była najlepszym czasem w dziejach Polski. Trwała jednak blisko 70 lat i…

  • Aforyzmy i sentencje,  Inspiracje

    Pociecha ułomnych

    „Jedyna i ostatnia pociecha wszystkich ułomnych: własną brzydotę, niedostatek, słabości uznać i lansować jako rodzaj oryginalnej urody”. Tadeusz Konwicki, /w/: Wojciech Wiśniewski, Tego nie dowiecie się w szkole, Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1983 s. 97