Inspiracje
-
Tropiciele
„Templariusze powędrowali na stos; Jak tylko spłonęli, cały tłum tropicieli zaczął doszukiwać ich wszędzie, nigdy jednak nie dostarczając żadnego dowodu”. Umberto Eco, Wahadło Foucaulta, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993 s. 56
-
Każdy nosi w sobie dżumę
„Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem w świecie nie jest od niej wolny. (…) Trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka i żeby go nie zarazić”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 165
-
Polska ziemia obiecana
[…] Nie zna Polski, nigdy jej nie widział, a według opowiadań jego małżonki ma to być ziemia obiecana, kraj najpiękniejszy na świecie, pełen urzekających ludzi, szczycący się urodą sosen i niebosiężnych świerków, a zimą, Boże jedyny, nieogarnionymi przestrzeniami śniegu. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 157
-
Monotonia krajobrazu
„Najpiękniejszy krajobraz znuży niezmienną urodą”. Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 156
-
Przyzwyczajenie do rozpaczy
„Przyzwyczajenie się do rozpaczy jest gorsze niż sama rozpacz”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 120
-
Bakcyl dżumy nigdy nie umiera
[…] Bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika. Może przez dziesiątki lat pozostać uśpiony w meblach i bieliźnie, czeka cierpliwie w pokojach, w piwnicach, w kufrach, w chustkach i w papierach. Nadejdzie być może dzień, kiedy na nieszczęście ludzi i dla ich nauki dżuma obudzi swe szczury i pośle je, by umierały w szczęśliwym mieście. […] Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 200
-
Urodziwe, wolne i dzikie
[…] Po drodze widzimy kaktusy, nieodstępne palmy i urzekająco piękne aloesy. Raz po raz wybuchają przed nami z czerwonej ziemi wiązki zielonych płomieni o ostrych jak miecze liściach-językach idealnie symetrycznych w układzie. Są urodziwe, wolne i dzikie. Na pewno na tych grubych jak kłoda liściach nie znalazłbym rzezanych scyzorykiem nazwisk, imion czy miłosnych zaklęć, jakimi paskudzą turyści agawy na południu Europy, we Włoszech, w Nicei czy w Dubrowniku. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 153
-
Siła oczywistości
„Oczywistość ma straszną siłę, która w końcu zawsze odnosi zwycięstwo”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 114
-
Inna przyroda. Rio Grande do Sul
[…] Przyroda inna niż na dotychczasowej mojej trasie. (…) Nie ma już nigdzie piniora, dumnego króla drzewostanu Parany. Z rzadka trafia się drzewko bananowe, ale wątłe, niedorodne, niebawem zresztą zniknie zupełnie z krajobrazu. Natomiast raz po raz witają nas gromadki dzikich, samotnych palm, chudych i strzelistych, przypominających olbrzymie szczotki do kurzu. (…) Palmy już spowszedniały, zwłaszcza że teraz rywalizuje z nimi urodą jedno z najwspanialszych drzew stanu Rio Grande do Sul – figowiec. Potężny, rozłożysty, przypomina olbrzymi parasol czy grzyba o koronie równo uciętej u dołu, która rzuca koło nieprzeniknionego cienia. […] Michał Rusinek, Kolorowe podróże, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1964 s. 147
-
Kara za prawdy oczywiste
„Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, co ośmiela się powiedzieć, że dwa i dwa to cztery, jest karany”. Albert Camus, Dżuma, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991 s. 85