-
Bliźniaki
Bliźniaki. Wg innej wersji „Kochankowie”, czyli sosna pospolita zrośnięta już od poziomu pnia z dębem. Swoiste przemieszanie warstw liści z gałązkami porośniętymi igłami sprawia intrygujące wrażenie, zwłaszcza podczas śnieżnych zim.
-
Prawo do grobu
Fakt uiszczenia opłaty za grób nie przesadza o prawie do grobu i musi ustapić przed oczywistym prawem powoda do kultu pamięci zmarłej matki, a co za tym idzie – ustalenia jego uprawnienia do dysponowania jej grobem.
-
Jeden z nas. Opowieść o Norwegii (Piątek)
[…] Komenda Okręgowa Policji dla Nordre Buskerund miała własną łódź, czerwony ponton, który leżał na przyczepie przed posterunkiem. Nie był jednak przygotowany do wypłynięcia. Należało go najpierw napompować i wlać benzynę do baku.
-
Wysoka Hala
Wysoka Hala. Niewiele jest miejsc na mapach turystycznych, którym przypisano taką wielość alternatywnych nazw, jak właśnie Wysokiej Hali. Wzniesienie o którym mowa znajdziemy w oddziałach leśnych nr 77 i 111 Borów Tarnowskich. To, w moim przekonaniu, najbardziej zróżnicowane i atrakcyjne krajobrazowo miejsce na obszarze d. Puszczy Tarnowskiej.
-
Dębowy Jar
Dębowy Jar. Znajduje się w południowo-wschodnim sektorze 27 oddziału Borów Tarnowskich administrowanych przez Nadleśnictwo Sława Śląska. Bez wątpienia jest jednym z ładniejszych miejsc dawnej Puszczy Tarnowskiej. Nazwa nie jest przypadkowa.
-
Zagubiony Dąb
Zagubiony Dąb. Wygląda okazale, ma 3,60 m. obwodu na wysokości pierśnicy, ale raczej w najbliższym czasie nie statusu pomnika przyrody nie uzyska. Brakuje mu jeszcze kilkunastu centymetrów. Nazwa brzmi zaskakująco, a pomysł na nią zrodził się najzupełniej przypadkowo, chociaż w okolicznościach dość szczególnych. Kilka lat temu, pewnego burzliwego, dość późnego już popołudnia przebijałem się na rowerze przez Puszczę Tarnowską z Nowej Soli do Jodłowa. Dość długo jechałem sobie spokojnie i trzymałem się utartego oraz dobrze znanego sobie szlaku opartego głównie na oznakowaniu leśnych dróg pożarowych. Jednak kolejna fala zbliżających się grzmotów skłoniła mnie do pośpiechu, a narastający deszcz dodatkowo nasunął myśl o znalezieniu jakiegoś skrótu umożliwiającego szybszy dojazd do celu…
-
Uwikłanie
[…] Szacki poprawił węzeł krawata i przeszedł na drugą stronę ulicy. Zaczęło kropić. Przy bramie stał radiowóz i nieoznakowany policyjny samochód. Wokół trochę gapiów, którzy wyszli z porannej mszy.
-
Wampir z Zagłębia
[…] Zdzisław Marchwicki przedstawia alibi: znał szczegóły zabójstw, bo opowiadali mu o nich milicjanci. Protokołów nie czytał, a jego słowa pozmieniano. Prokurator Gurgul jest jednak doskonale przygotowany.
-
Ja znam ten kraj
[…] Ja znam ten kraj, gdzie nie cytryny rosną, nie pyszny laur, nie wonny mitr rozkwita, gdzie stary dąb rozmawia z ciemną sosną i w skwarny dzień wygląda chaber z żyta.
-
Sosny „Zroślaki”
Sosny „Zroślaki”. Natura lubi czasem zaskakiwać. Do osobliwości, jakie można spotkać na obszarze d. Puszczy Tarnowskiej, zaliczyć należy niewątpliwie dwie sosny nazywane „Zroślakami”. Rosną na północ od Grochowic w oddziale leśnym 277 Borów Tarnowskich administrowanych przez Nadleśnictwo Sława Śląska. Od dawna zwracały na siebie uwagę znawców dendrologii. Pomimo tego nie ma jednoznacznej opinii, jaka konkretnie przyczyna sprawiła, że dwa, wprawdzie rosnące obok siebie, ale stojące pionowo i oddalone o ponad 1 m. drzewa, w pewnym momencie zrosły się w jeden organizm. Widziane z większej odległości odległości ich kształt przypomina literę „H”. W przeciwieństwie do wielu innych interesujących obiektów puszczańskich „Zroślaki” nie doczekały się nie tylko miarodajnej wiedzy, ale nawet legendy…