• Inspiracje,  Literatura

    Powstanie Listopadowe. Polscy uchodźcy w Saksonii

    […] Od tej chwili zmieniło się wszystko. Saski dragon podjechał do Pola, prosząc go, aby zechciał jako dowódca kolumny, uczestniczyć w uroczystym powitaniu polskich żołnierzy przez saskie władze cywilne i wojskowe. Na granicy czekał już oddział dragonów i strzelców pieszych. Wojsko saskie sprezentowało broń, po czym z oficjalnym powitaniem wystąpił przewodniczący saskiego „Komitetu Przyjaciół Polaków” z dwoma delegatami prowincjonalnymi. Część oficjalna skończyła się, a wówczas „waliła się nasza wiara hurmem za most”, gdzie dragoni pozsiadali już z koni, a strzelcy złożyli broń w kozły, by z otwartymi ramionami rzucić się ku Polakom z okrzykiem Hoch Polen. (…) Polonia nasza nie pojmowała się od radości z ludzkiego przyjęcia Sasów, bo też…

  • Encyklopedia Puszczy

    Saska droga przez Puszczę Tarnowską

    Saska droga przez Puszczę Tarnowską. Czasy panowania królów saskich nie były dobre dla Polski. Kraj był słaby, od dawna niszczony przez anarchię, którą dla niepoznaki nazywano „złotą wolnością”, a najważniejszą troską szlacheckiego stanu była obawa przez umocnieniem władzy królewskiej.