• Inspiracje,  Opinie

    Wiatr szumiał w świerkach i bukach

    […] Panowała tu grobowa cisza, nie rozbrzmiewał żaden głos ludzki ni zwierzęcy, tylko wiatr szumiał w świerkach i bukach. Szliśmy po korzeniach, po głazach, w zielonym półmroku lasu, już to przez młodszy drzewostan, co po wojnie siedmioletniej wyrósł, już to przez odsłonięte poręby. Wreszcie pomiędzy gałęziami drzew zamajaczyły chmury i moi chłopcy krzyknęli z radości, po raz pierwszy z tak bliska tych „żeglarzy nieba” widząc. Niedługo potem zaczął się las, który miał już prawdziwie górski charakter. Droga wiodła po skale, czasem równej, czasem krzywej, czasem gładkiej, czasem chropowatej, przy każdym kroku chlupotał strumyczek. W każdej dziurze, nawet pod korzeniami połyskiwało jeziorko, pnie drzew i głazy porośnięte były wilgotnym zielonym mchem,…