• Inspiracje,  Opinie

    Zbocze doliny Mielnicy

    […] Pierwszą wspaniałą puszczą, przez którą niczym przez przedsionek szlismy do starego lasu, było zbocze doliny Mielnicy (…). Porasta je gęstwina, na którą składają się świerki, połacie jeżyn, ogromne paprocie (Aspidium filix-femina i Aspidium spinulosum), kępy śmiałka darniowego (Aira cespitosa) oraz inne trawy, co razem tworzy dzicz o niespotykanej skali. Pomiędzy tym wszystkim tkwią liczne pnie martwych drzew, głazy i bloki skalne i wędrowiec, który nie znalazłby wąskiej, na poły zarośniętej ścieżki, którą prowadził nas teraz leśniczy, musiałby zawrócić. (…) Pomiędzy świerkami widzi się piękne okazy krzepkich jodeł i jaworów, do wyrośnięcia których człowiek ręki nie przyłożył. […] Ratzeburg Julius (1841) /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia…

  • Inspiracje,  Literatura

    Las do „Odrodzenia”

    […] W odróżnieniu od lasów rosnących na nizinach ten wzdłuż szlaku do Odrodzenia miał w sobie coś groźnego i odpychającego. Konary starych drzew były nienaturalnie wykrzywione, jakby zamarły nagle w bolesnym spazmie, próbując ostrzec wędrowców, żeby nie zapuszczali się w głąb puszczy. Szumiący w koronach drzew zimny, nocny wiatr przesuwał kolejne chmury, co rusz zasłaniając księżyc znajdujący się w ostatniej kwadrze. Ciemność nocy rozbudzała wyobraźnię Justyny, potęgując wrażenie, że stara, zbroczona niegdyś niewinną krwią puszcza prowadzi własne wewnętrzne Zycie. […]. Sławek Gortych, Schronisko które przetrwało, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2026 s. 119

  • Inspiracje,  Literatura

    Puszcza amazońska. Piekło i Eldorado

    […] Puszcza amazońska! Ktoś powiedział, że człowiek idący w puszczę ma tylko dwa przyjemne dni. Pierwszy dzień, gdy olśniony jej czarującym przepychem i potęgą sądzi, że wkracza do raju, i ostatni, gdy bliski obłędu, ucieka z „zielonego piekła”. Wilgotne gorąco panujące tu przez cały rok, tysiące nieznanych chorób, mrówki i termity pożerające wszystko, co na drodze, moskity wszczepiające śmierć do krwi, jadowite węże, zabójcze pająki, odurzające drzewa. Puszcza jest przeklętym rajem dla człowieka, a zwłaszcza dla białego. Jest to natomiast wyśnione Eldorado dla przyrodnika. Wiele odkryto dotychczas na świecie, ale w puszczy amazońskiej jest jeszcze do odkrycia cały, wielki świat. […] Arkady Fiedler /w/: Wojciech Wiśniewski, Tego nie dowiecie się…

  • Literatura,  Puszcza

    Las dziewiczy pod zwrotnikiem

    Las dziewiczy pod zwrotnikiem, wspaniałość nad wspaniałości! Stroczyniec okrywa się gronami kwiatów złotolitych; otułki, surmie połyskują szkarłatem i złotem. Plątorośle – podwiązki z tasiem i sznurów wężowymi obręczami opasują drzewa najwznioślejsze. Pną się po pniach w górę i spadają na dół w wieńcach, w splotach girland, w warkoczach. Jeszcze się spinają, łączą, tworzą ściany gęste, zasłony tajemnic puszczy. To znowu przełażą po gałęziach od drzewa do drzewa, jakby pragnęły las cały zjednoczyć w swych uściskach. (…) Czyż można w ramach opisu zmieścić wdzięki uroczyste boru Brazylji? Lepiej pono pozostać na wykrzykniku” Jakże tu jest pięknie! I wśród takiego przepychu śmierć straszna wyprawia pląsy, sporządza sępom uczty trupie. Ha! Bo przyroda…

  • Inspiracje,  Literatura

    Pieśń tak mocno brzmiała

    […] Pieśń tak mocno brzmiała w ciszy powietrza, aż brzozy drżały, a stare dęby, co poskręcane dziwacznie, narosłe guzami gałęzie wznosiły niby zaciśnięte pięści w górę, szumiały rudymi liśćmi. Długie, zielone jemioły trzęsły się, a zżółkłe trawy, jałowce, kiście poskręcanych paproci, drobne leszczyny szemrały smutnie i las cały, okryty bladawym złotem i purpurą jesieni, słuchał tej pieśni, zadumywał się, pił ją wszystkimi porami i jakby przepełniony żałością, co owiewa idących, zaczął wtórować swoimi głosami, rozbrzmiewać cichym pogwarem i hukaniami. Kołysał się wolno, niby łan zbóż olbrzymich, przystawał na chwilę wyprostowany, i wtedy leciał głęboki, tajemniczy pokrzyk, aż dzięcioły kuć przestawały, wrony zrywały się z wrzaskiem i krążyły nad lasem przestraszone.…