-
Wiatr szumiał w świerkach i bukach
[…] Panowała tu grobowa cisza, nie rozbrzmiewał żaden głos ludzki ni zwierzęcy, tylko wiatr szumiał w świerkach i bukach. Szliśmy po korzeniach, po głazach, w zielonym półmroku lasu, już to przez młodszy drzewostan, co po wojnie siedmioletniej wyrósł, już to przez odsłonięte poręby. Wreszcie pomiędzy gałęziami drzew zamajaczyły chmury i moi chłopcy krzyknęli z radości, po raz pierwszy z tak bliska tych „żeglarzy nieba” widząc. Niedługo potem zaczął się las, który miał już prawdziwie górski charakter. Droga wiodła po skale, czasem równej, czasem krzywej, czasem gładkiej, czasem chropowatej, przy każdym kroku chlupotał strumyczek. W każdej dziurze, nawet pod korzeniami połyskiwało jeziorko, pnie drzew i głazy porośnięte były wilgotnym zielonym mchem,…
-
Robota ciężka, ale ładny grosz
[…] Robota ciężka, ale ładny grosz góralowi przynosząca. Po czeskiej stronie zwłaszcza do majątku Semili należące wsie Polubny i Korenow stanowią znaczne ośrodki pozysku drewna. Ponieważ góry nie mają tam odpowiedniej wysokości i nachylenia, by rzecz inaczej urządzić, drewno jest saniami do Izery zwożone i stamtąd do Semil spławiane. Od saga, co obejmuje ścinkę, rżnięcie na kloce i łupanie, dostaje robotnik dwadzieścia krajcarów, a za przetransportowanie tego saga do rzeki z miejsca często o ponad godinę drogi oddalonego – krajcarów osiemnaście. W tym roku ze względu na wyjątkowo łagodną zimę i brak dostatecznej ilości śniegu, nie mogło całe ścięte drewno być z lasów wywiezione i czeka na zimę kolejną. Tym…
-
Witriolejnia
[…] Ilość drewna, jaką corocznie zużywa witriolejnia, jest ogromna, ale takie są też hrabiowskie lasy. Zwłaszcza wiosną wszystkimi strumieniami spławia się drewno i z najdalszych zakątków lasu docierają tu najpotężniejsze sztuki. […] Christian Weiss (1794) /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych z XVII – XX wieku, Wydawnictwo Wielka Izera & Schlesisches Muzeum, Chromiec – Görlitz 2020 s. 101
-
Droga prowadziła głównie przez las
[…] Droga prowadziła głównie przez las i ze względu na wiele głazów i kiepskich kładek była uciążliwa i niebezpieczna. Dziwił widok wielkiej ilości powalonych i gnijących drzew. W prześwitach pokazywały się budzące grozę skały. […] Adolf Traugott von Gersdorf (1765) /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych z XVII – XX wieku, Wydawnictwo Wielka Izera & Schlesisches Muzeum, Chromiec – Görlitz 2020 s. 49