Inspiracje
-
Kodeksy etyczne
[…] Kodeksy są ważne, bo nawet ludzie dobrej woli nie zawsze wiedzą, co w ich zawodzie jest akceptowalną etycznie praktyką, a co nie. A grzesznikom zawsze można podetknąć kodeks pod nos i powiedzieć: widzisz, naruszyłeś nasz kodeks zawodowy – wstydź się.
-
Najeźdźcy
[…] Wierz mi, znam się na ludziach. Czuję ich naturę na odległość. Polacy wciąż jeszcze z nami walczą. Wciąż stawiają opór i wciąż nas zmuszają do stosowania przemocy. Są słabi – ale zuchwali, hardzi, uparci.
-
Kim jest policjant, czyli trochę sarkazmu
Wg Paula Harvey’a, amerykańskiego komentatora radiowego, policjant to ktoś, kto musi: w mgnieniu oka podejmować decyzje, na które sędzia potrzebuje niekiedy wielu miesięcy, być pierwszy na miejscy wypadku, wiedzieć wszystko, ale nie mówić nic, znać grzechy innych, lecz w nich nie uczestniczyć, znaleźć świadka, który niczego sobie nie chce przypomnieć oraz przestępcę, który i tak zwykle pozostaje na wolności.
-
Polska Piastów
[…] Jak blisko Polska piastowska współżyła z Rusią, iloma węzłami łączyły się oba narody. Nie było ani jednej stolicy dzielnicowej, na której tronie nie zasiadałyby ruskie księżniczki jako żony Piastów. Widywał je i sam królewski Kraków. Polskie wojska chadzały do Kijowa, wzywane przez Świętopełka i Izasława.
-
Prawo ponad siłą
„Po to zostały dane prawa, aby silniejszy nie mógł wszystkiego” [Inde datae leges, ne fortior omnia posset] Sentencja łacińska
-
Nie ma kary bez występku
„Występek może pozostać bez kary, kary nie może być bez występku” [Fraus sine poena esse potest, poena sine fraude esse non potest.] Sentencja łacińska
-
Niezawisłość, czyli wolność od samego siebie
[…] Niezawisłość oznacza także, a może przede wszystkim, wolność od samego siebie. Od swoich przekonań i poglądów. Aby być niezawisłym, trzeba po prostu być odważnym – w takim zwykłym tego słowa znaczeniu.
-
Sztuka życia
„Z życiem, jak ze sztuką w teatrze: ważne, nie jak długo trwa, ale jak jest zagrana.” Seneka
-
Rozmowy z katem
[…] Jeden z oddziałów z dywizji „Totenkopf” zagarnął grupkę sowieckich wojskowych. Przyglądałem się im zaraz po przyprowadzeniu do dowództwa. Byli to mocni ludzie, ogorzali, wysportowani, spokojni. Oczywiście myśmy badali tylko oficerów sowieckich, wśród nich trzy kobiety w stopniach podporuczników.
-
Włamywacze i kieszonkowcy
[…] Włamywacz jest człowiekiem nieufnym. O ile kieszonkowca nazwałbym filutem, wesołkiem świata przestępczego, chętnie nawiązującym rozmowę, intelektualnie przygotowanym do rozmowy, beztroskim frantem, nie obawiającym się odpowiedzialności, jeżeli pozbył się środków dowodowych mogących świadczyć przeciw niemu, o tyle włamywacz reprezentuje już inna osobowość.