-
Nowa mapa Puszczy Tarnowskiej. Wydanie IV 2026
Jodłów. W marcu tego roku ukazało się kolejne, czwarte już wydanie mapy „Puszcza Tarnowska. Jodłowskie Trasy Rekreacyjne”. Poprzednie edycje w nakładzie po 1000 egz. miały miejsce w latach 2015, 2017 i 2022. Format i zawartość wydania IV/2026 tradycyjnie już nawiązuje do edycji wcześniejszych, których nakład każdorazowo został szybko wyczerpany. Wydawca mapy – Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów – zadbało przy tym o aktualizację zawartości. Pojawiły się więc nowe obiekty fizjograficzne, które z całą pewnością zainteresują turystów rowerowych i pieszych. Za przykład niech posłuży niedawno oddany do użytku zbiornik wody p/poż. przy dojeździe pożarowym nr 4 w pobliżu Stanów (hist. Droga Sybilii) czy Głaz Złoty nieopodal Grochowic. Oznaczono też nowe miejsce…
-
Edward Gramont o Edwardzie Stachurze
[…] Edward Stachura to dla mnie jedna z postaci kluczowych, jeżeli chodzi o zrozumienie tragedii. Kiedy czytałem jego teksty, otrzymywałem taki zastrzyk pozytywnej energii, że byłem wszędzie tam, gdzie on, po to by rozkoszować się tymi samymi przeżyciami, do tego stopnia, że zdecydowałem się na swoją „zimową siekierezadę” i przepracowałem osiem miesięcy jako drwal w lesie. […] Edward Gramont w rozmowie z Mirosławą Szott, Zielona Góra 2026 s. 142
-
Kwaśne deszcze
[…] Zielony szlak wiodący przez Kocioł Smogorni do Karpacza był jak zwykle opustoszały. Wąska ścieżka wiła się wśród uschniętych drzew, które zniszczyła katastrofa ekologiczna wywołana kwaśnymi deszczami, jakie nawiedzały te góry w ostatnich latach. Wystające z ziemi martwe pnie i ogołocone z igieł zszarzałe konary sprawiały upiorne wrażenie. Przypominały zastygłe w bezruchu szkielety, które ktoś przeniósł na zbocza Smogorni z jakiejś koszmarnej baśni. (…) W okolicy zielonego szlaku wyjątkowo często dochodziło do różnych nieszczęśliwych zdarzeń: zaginięć, zamarznięć, lawin. Liczba wypadków wzrosła znacząco od momentu w którym las obumarł. Czy wszechobecne uschnięte drzewa rzeczywiście tak bardzo dezorientowały ludzi? A może zdarzenia te były zemstą Ducha Gór na ludziach za ro, że…
-
Las do „Odrodzenia”
[…] W odróżnieniu od lasów rosnących na nizinach ten wzdłuż szlaku do Odrodzenia miał w sobie coś groźnego i odpychającego. Konary starych drzew były nienaturalnie wykrzywione, jakby zamarły nagle w bolesnym spazmie, próbując ostrzec wędrowców, żeby nie zapuszczali się w głąb puszczy. Szumiący w koronach drzew zimny, nocny wiatr przesuwał kolejne chmury, co rusz zasłaniając księżyc znajdujący się w ostatniej kwadrze. Ciemność nocy rozbudzała wyobraźnię Justyny, potęgując wrażenie, że stara, zbroczona niegdyś niewinną krwią puszcza prowadzi własne wewnętrzne Zycie. […]. Sławek Gortych, Schronisko które przetrwało, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2026 s. 119
-
Rezerwat Lipiennikowe Bagno. Najmłodszy w Puszczy Tarnowskiej
Od 19 lutego 2026 r. Puszcza Tarnowska wzbogaciła się o kolejny, już trzeci rezerwat. Tego właśnie dnia Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim w dniu 19 lutego 2026 roku powołał rezerwat przyrody „Lipiennikowe Bagno”. Nowy rezerwat ustanowiony został na terenie gminy Nowa Sól zarządzanej przez Nadleśnictwo Sława Śląska – Leśnictwo Świętobór w granicach kilku wydzieleń oddziału leśnego oznaczonego jako „122”, a w niewielkim stopniu także oddziału „134”. Jego powierzchnia liczy 17 ha. Otaczająca go otulina, którą głownie porasta sosna w różnym wieku, liczy natomiast 35,58 ha. Celem ochrony jest zachowanie populacji lipiennika Loesela Liparis loeselii wraz z jego siedliskiem. Lipiennik Loesela jest gatunkiem wieloletniej rośliny z rodziny storczykowatych. W…
-
Pod Śnieżnymi Kotłami
[…] W pewnym momencie utknął w gąszczu iglastych gałęzi. Zdezorientowany rozglądał się wokół, chaotycznie machając latarką. Cienka, blada stróżka światła nie umożliwiała rozeznania się w terenie. Przeraziła go świadomość, że jeśli coś mu się teraz stanie, nikt nie znajdzie go przez bardzo długi czas. Miał wrażenie, że jest w pułapce. Jak przystało na specyficzny krajobraz tych gór, znajdował się w centrum porośniętego kosodrzewina płaskowyżu, którego końca nie było widać. Wiatr przemykał między iglastymi gałęziami, omiatając bezbronnego mężczyznę niczym zły duch. […] Sławek Gortych, Schronisko które przestało istnieć, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2026 s. 318
-
Rajdy rowerowe '2026′ pod patronatem medialnym „Tekstów i Pejzaży”
Jodłów – Nowa Sól – Bielawy. Podobnie, jak w latach ubiegłych zaprzyjaźnione z Portalem „Teksty i pejzaże” organizacje pozarządowe przygotowały na tegoroczny sezon bogaty plan rodzinnych rajdów rowerowych. Większość projektów jest kontynuacją i rozwinięciem doświadczeń zgromadzonych już w przeszłości. Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Letniska Jodłów koncentruje w tym roku całą uwagę na Puszczy Tarnowskiej, podobne plany przygotowało Stowarzyszenie Lipowy Wianek z Bielaw. Miejska Biblioteka Publiczna w Nowej Soli wybierze się do Puszczy na Leśne Granie przygotowane przez Nadleśnictwo Sława Śląska, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji tradycyjnie poprowadzi rowerowy peleton do kolejnych miejscowości Powiatu Nowosolskiego. Celem wszystkich wypraw, poza aktywną formą rekreacji, będzie popularyzacja wiedzy o walorach przyrodniczych okolicy, przybliżenie historii odwiedzanych miejsc i…
-
Najgrubszy wiąz szypułkowy Lasów Państwowych w stadium zaniku
Nawet w momencie swojej największej chwały w istocie wyglądał zupełnie niepozornie i na pierwszy rzut oka nie zachwycał. Jednak w poświęconym mu fragmencie monumentalnego dzieła zatytułowanego „Drzewa Polski – najgrubsze, najstarsze, najsłynniejsze” to właśnie wiąz szypułkowy z Nowej Soli uznano w 2001 r. za „najgrubszego przedstawiciela swego gatunku w Lasach Państwowych”. Zmierzone w roku 2013 jego parametry wynosiły 657 cm obwodu na wysokości pierśnicy i oraz 16 m. wysokości. Szacowano, że liczył wówczas ponad 300 lat. „Najgrubszy” nie rósł w samej Nowej Soli, ale bardzo blisko tej miejscowości. Dokładniej, można go było znaleźć na prawym brzegu Odry. Wystarczyło przejść przez most na drodze 315 i skierować się ścieżką rowerową w…
-
Karkonosze. Mroczny taniec wiatru
[…] Inaczej zareagowali mieszkańcy lasu. Natychmiast pojęli, że w Karkonoszach po raz kolejny doszło do morderstwa. Tuż po strzale dał się słyszeć szelest łamanych gałęzi – przerażona sarna wyskoczyła spomiędzy kosodrzewiny, jednym susem przecięła górski szlak i pognała w stronę lasu. W jej ślady ruszyły kolejne dwie. Z rosnącej tuż obok jarzębiny zerwało się stado ptaków, a z oddali dobiegło upiorne pohukiwanie sowy. Zwierzęta jeszcze przez pewien czas przekazywały sobie wiadomość o intruzie, który zakłócił ich spokój. Dopiero gdy oddaliły się od mordercy i instynktownie znów poczuły się bezpieczne, wszystko ucichło. Tylko wiatr jakby nieświadom tego, co właśnie się wydarzyło, wciąż próbował nakłonić wszystkie napotykane po drodze drzewa do swojego…
-
Pozornie błahe wydarzenie
„Jedno pozornie błahe wydarzenie potrafi uruchomić lawinę upiornych zdarzeń i wpędzić człowieka w spiralę zła, z której trudno się wydostać”. Sławek Gortych, Schronisko które zostały zapomniane, Grupa Wydawnicza Foksal, Warszawa 2025 s. 393