• Opinie

    Kodeksy etyczne

    […] Kodeksy są ważne, bo nawet ludzie dobrej woli nie zawsze wiedzą, co w ich zawodzie jest akceptowalną etycznie praktyką, a co nie. A grzesznikom zawsze można podetknąć kodeks pod nos i powiedzieć: widzisz, naruszyłeś nasz kodeks zawodowy – wstydź się.

  • Literatura

    Najeźdźcy

    […] Wierz mi, znam się na ludziach. Czuję ich naturę na odległość. Polacy wciąż jeszcze z nami walczą. Wciąż stawiają opór i wciąż nas zmuszają do stosowania przemocy. Są słabi – ale zuchwali, hardzi, uparci.

  • Rozmaitości

    Właściwość prokuratora z pokrzywdzonej jednostki

    Warszawa-Katowice. Śledztwo w sprawie fałszywych alarmów bombowych powinna prowadzić prokuratura, która sama nie była ofiarą prowokacji – uważa prokurator generalny Andrzej Seremet. Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach, do której we wtorek też dotarły maile z informacją o podłożeniu bomby.

  • Opinie

    Kim jest policjant, czyli trochę sarkazmu

    Wg Paula Harvey’a, amerykańskiego komentatora radiowego, policjant to ktoś, kto musi: w mgnieniu oka podejmować decyzje, na które sędzia potrzebuje niekiedy wielu miesięcy, być pierwszy na miejscy wypadku, wiedzieć wszystko, ale nie mówić nic, znać grzechy innych, lecz w nich nie uczestniczyć, znaleźć świadka, który niczego sobie nie chce przypomnieć oraz przestępcę, który i tak zwykle pozostaje na wolności.

  • Rozmaitości

    Biegły musiał odejść

    Warszawa-Poznań. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku VI Sa/Wa 2678/12 z 24 czerwca 2013 roku uznał za słuszną decyzję prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu o skreśleniu eksperta z zakresu księgowości, rachunkowości i finansów z listy biegłych sądowych. Zasadniczym powodem skreślenia było nieterminowe składanie opinii opracowywanych na zlecenie sądu.

  • Literatura

    Polska Piastów

    […] Jak blisko Polska piastowska współżyła z Rusią, iloma węzłami łączyły się oba narody. Nie było ani jednej stolicy dzielnicowej, na której tronie nie zasiadałyby ruskie księżniczki jako żony Piastów. Widywał je i sam królewski Kraków. Polskie wojska chadzały do Kijowa, wzywane przez Świętopełka i Izasława.