Bez kategorii

Pod Śnieżnymi Kotłami

[…] W pewnym momencie utknął w gąszczu iglastych gałęzi. Zdezorientowany rozglądał się wokół, chaotycznie machając latarką. Cienka, blada stróżka światła nie umożliwiała rozeznania się w terenie.

Przeraziła go świadomość, że jeśli coś mu się teraz stanie, nikt nie znajdzie go przez bardzo długi czas. Miał wrażenie, że jest w pułapce. Jak przystało na specyficzny krajobraz tych gór, znajdował się w centrum porośniętego kosodrzewina płaskowyżu, którego końca nie było widać.

Wiatr przemykał między iglastymi gałęziami, omiatając bezbronnego mężczyznę niczym zły duch. […]

Sławek Gortych, Schronisko które przestało istnieć, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2026 s. 318

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *