-
Zaginięcie środków walki jako zagrożenie bezpieczeństwa publicznego*
Dr hab. Ryszard Jaworski** Pojęcie „środki walki” odnosi się do broni i materiałów wybuchowych. Natomiast „zaginięcie” jest terminem umownym i na tyle szerokim zakresowo, aby uwzględnić to, że w chwili ujawnienia braku środków walki w magazynie broni lub pododdziale nie znamy jeszcze motywu działania sprawcy i trudno dokonać kwalifikacji prawnej zdarzenia. Problem ma znaczenie historyczne, ma początek w okresie PRL, chociaż nie można wykluczyć, że wystąpi on ponownie. Przypadków zaginięcia środków walki w Siłach Zbrojnych PRL było kilkadziesiąt rocznie. Ginęła najczęściej broń strzelecka: karabiny, pistolety, środki pozoracji pola walki (petardy) lub materiały wybuchowe.[1] Przypadki te były ukrywane przez opinią publiczną. Dopiero w latach 90. pojawiały się w środkach masowego przekazu…
-
Powstanie Listopadowe. Polscy uchodźcy w Saksonii
[…] Od tej chwili zmieniło się wszystko. Saski dragon podjechał do Pola, prosząc go, aby zechciał jako dowódca kolumny, uczestniczyć w uroczystym powitaniu polskich żołnierzy przez saskie władze cywilne i wojskowe. Na granicy czekał już oddział dragonów i strzelców pieszych. Wojsko saskie sprezentowało broń, po czym z oficjalnym powitaniem wystąpił przewodniczący saskiego „Komitetu Przyjaciół Polaków” z dwoma delegatami prowincjonalnymi. Część oficjalna skończyła się, a wówczas „waliła się nasza wiara hurmem za most”, gdzie dragoni pozsiadali już z koni, a strzelcy złożyli broń w kozły, by z otwartymi ramionami rzucić się ku Polakom z okrzykiem Hoch Polen. (…) Polonia nasza nie pojmowała się od radości z ludzkiego przyjęcia Sasów, bo też…