-
Antropocen. Otwiera się groza
[…] Żyjemy w epoce, która jeszcze oficjalnie nie została uznana za następującą po holocenie erę geologiczną, ale pewnie wkrótce się to stanie. Czytamy Podróżników … w antropocenie – pierwszej epoce w dziejach Ziemi, w której czynnikiem decydującym o jej geologicznym obliczu jest człowiek. I tu właśnie otwiera się groza. […] Filip Springer /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych 2, Wydawnictwo Wielka Izera & Schlesisches Muzeum, Chromiec – Görlitz 2022 s. 20
-
Drewna marnotrawienie
Bóg, wynagradzając człowiekowi gór twardą i obfitą zimę, dał mu obfitość drewna, a on z tym darem niebios poczyna sobie tak jak bogacz ze swymi bogactwami: nie skąpo, lecz ręką lekką i narnotrawną. Autor anonimowy (1845) /w/: Marcin Wawrzyńczak (wybór), Podróżnicy w Górach Olbrzymich. Antologia tekstów źródłowych 2, Wydawnictwo Wielka Izera & Schlesisches Muzeum, Chromiec – Görlitz 2022 s. 339
-
Niewinne oko nie istnieje
[…] Trudno jednak nie popaść w zadumę nad tym, co dziś widzimy z najwyższej góry Sudetów. I co zobaczymy za dziesięć albo dwadzieścia lat. Ja dziś z tego szczytu widzę już tylko Hotel Gołębiewski. Tak, nie ma już Gór Olbrzymich, na które patrzą Podróżnicy i nie ma już tamtego patrzenia. Nie sposób bowiem dziś kontemplować krajobrazu w oderwaniu od tych wszystkich dramatów i draństw, jakie się krajobrazowi przytrafiają. (…) Przyszłość wszak należy do aparthoteli i innych „okazji inwestycyjnych”, którymi Świeradów jest metodycznie rozjeżdżany. Tak, niewinne oko nie istnieje. Spojrzenie Podróżników … jest spojrzeniem sprzed katastrofy, sprzed antropocenu. Dziś zaglądając do potoku, na dnie którego połyskuje „złoto głupców”, musimy mieć świadomość,…