-
Refleksja o przemijaniu Puszczy
Dęby tradycyjnie kojarzą się nam z siłą i długowiecznością. Także ten zwracał uwagę swoją okazałością. Rósł w oddziale 84m Puszczy Tarnowskiej administrowanym przez Nadleśnictwo Sława Śląska. W miejscu, gdzie przed dwoma wiekami powstała okazała stanica myśliwska, której nadano miano Radości Księcia Henryka (niem. Heinrichslust). Widząc go po raz pierwszy w 2012 r. pomyślałem, że jest idealnym kandydatem do statusu pomnika przyrody: wiek ok. 200 lat, piękny pokrój, ponad 500 cm obwodu na wysokości pierśnicy. Jeden z najładniejszych starych dębów, jakie zdarzało mi się spotykać wówczas w Puszczy Tarnowskiej. Rozpoczął żywot w czasie zbliżonym do wybudowania w pawilonów myśliwskich. Możliwe, że posadzono go właśnie z tej okazji. Na początku drugiej dekady…
-
Dąb
[…] Dąb był weteranem bojów z wichurami, które wiosną i jesienią od pól i jeziora pędziły na las i uderzały w jego skraj. Ile to było wywrotów po takich wichurach. Łamały się sosny i świerki, ale nigdy się nie zdarzyło, aby w boju z wichurą padł dąb, chociaż był najbardziej wysunięty do przodu i poddany uderzeniom wiatru. Kto wie, czy to nie w grubych i pokrytych pancerzem kory wielkich pniach dębów kryła się tajemna siła lasu? […] Zbigniew Nienacki, Wielki Las, Oficyna Wydawnicza „Warmia”, 1987 s. 139 (w wersji pdf)