Opinie
-
Forma, treść i duch pisma
„Pismo może mieć i formę i treść, ale jeśli nie posiada jakiejś swojej ideologii, jeśli o coś nie walczy i czegoś nie zwalcza, nie ma ducha”. Kazimierz Koźniewski, Historia co tydzień. Szkice o tygodnikach społeczno-kulturalnych 1944-1950, Wydawnictwo „Czytelnik”, Warszawa 1977 s. 295
-
Więcej jawności, mniej spekulacji
[…] To nie pełnomocnik rodzin, ale prokurator, ze względu na wagę sprawy, powinien od razu zdecydować o przestawieniu treści zeznań publicznie. Polityka informacyjna prokuratury (nie tylko wojskowej) pozostawia wiele do życzenia.
-
Bogactwo historii
[…] Żadna formuła nie obejmie bogactwa rzeczywistej historii. Chłopi wandejscy uznali i przyjęli rewolucyjną zasadę równości wszystkich ludzi. Do udziału w swej kontrrewolucji zaprosili, moralnie przymusili poniekąd, okolicznych ziemian, dawnych oficerów, dawnych oficerów Ludwika XVI.
-
Przeszłość, teraźniejszość i szczęście
[…] Nic może nie przyczynia się tak bardzo do szczęścia, jak poczucie, że teraźniejszość nie jest ważna, że życie się dopiero zacznie i wszystko dobre i ważne jest jeszcze przed nami.
-
Racjonalizm a uczucia sentymentalne
[…] Działacze rewolucji, niosącej ze sobą tyle zasadniczych zmian politycznych i ustrojowych, wiedzieli, że argumenty na jej korzyść mogą być czerpane z arsenału dowodów i przesłanek racjonalnych, nigdy zaś ze skarbnicy sentymentalnych uczuć.
-
Pseudokibice i opinia o Polsce
Atak na Meksykanów ze strony chorzowskich „dżentelmenów”, którzy podobno stanęli w obronie kobiety był relacjonowany na całym świecie. Nie mówi się o tym, że to jest banda terrorystów z Chorzowa. Jest Polska i informacje, że to Polacy zaatakowali. W tej chwili na całym świecie mówi się: „Uważajcie, bo do nas przyjadą ci Polacy”.
-
Polityka, kibice, wymiar sprawiedliwości
Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” z niepokojem przyjmuje słowa Premiera Donalda Tuska, wypowiedziane w związku z wydarzeniami w Gdyni w dniu 18 sierpnia 2013 r., dotyczące zamiaru wpływania na policję, prokuraturę i na sądy, aby „przede wszystkim surowo i możliwie natychmiast karać” sprawców przedmiotowego zajścia.
-
Media, politycy, kibice
[…] Media komentując na gorąco, nie bardzo wiedziały, z jakiego typu zdarzeniem mają do czynienia, ale to nie przeszkadzało w ferowaniu przesądzających opinii. Mówiono więc najpierw o napadzie, dopiero potem o bójce z udziałem wieloosobowych grup.
-
Praca i dystans
[…] Niemcy, obojętnie w jakiej strefie, odrzucają własną winę i z zaciętością pracują, pracują, pracują nad odbudowaniem własnego kraju. Polacy, obojętnie w Kraju czy na emigracji, lewą ręką biją się w piersi, prawą wskazują winowajców wśród innych narodów i męcząc się bardzo gadaniem o losach Ojczyzny i świata, są co najmniej dwakroć mniej produktywni niż Niemcy. […]
-
Ziemie rdzennie polskie
[…] Ziemie rdzennie polskie były w początkach naszych dziejów obszarem zwartym etnicznie. W części Europy, której granica zachodnia biegła Odrą i Nysą Łużycką, południowa – Karpatami i Tatrami, wykraczając poza nie na Orawie i Spiszu, wschodnia – Sanem i między Wieprzem a Bugiem, północna przez jeziora mazurskie i dolną Wisłą – mieszkali niemal wyłącznie ludzie polskim językiem mówiący, jeśli mający jakąś świadomość narodową, to tylko polską.