Alibi To słowo pochodzenia łacińskiego i w prostym tłumaczeniu oznacza "gdzie indziej". W pojęciu kryminalistycznym "alibi" to teza dowodowa, której istota sprowadza się do stwierdzenia, że oskarżony zarzucanego mu czynu nie popełnił, albowiem w chwili, kiedy czyn ten został popełniony przebywał w zupełnie innym miejscu.

Zwykle chodzi o miejsce tak oddalone, żeby obecność w nim wykluczała możliwość popełnienia w tym czasie przestępstwa w innym miejscu. Za alibi może tez służyć cela aresztu, miejsce na łóżku szpitalnym czy pokład samolotu. Najczęściej alibi podnoszone jest przez powołanie się na zeznania świadka, który deklaruje, że w określonym czasie podejrzany przebywał w jego towarzystwie lub był przez niego widziany w określonym miejscu.

Najogólniej rzecz ujmując, dowód z alibi możliwy jest do przeprowadzenia przede wszystkim w przypadku przestępstwa popełnionego w sposób fizyczny, bezposrednio przez osobę podejrzaną o jego dokonanie w konkretnym czasie i miejscu.

Polskie procedury karne nie stawiają żadnych warunków formalnych przy powołaniu się na alibi. Podejrzany może to uczynić podczas pierwszego przesłuchania, w trakcie późniejszego śledztwa, a nawet podczas rozprawy głównej. Najczęściej następuje to jednak po spotkaniu z adwokatem, wysłaniu grypsu do osób, na których pomoc może liczyć albo tuż przed zamknięciem postępowania dowodowego przez sąd. Zwykle alibi zgłoszone później jest mniej przekonujące od tego zgłoszonego zawczasu.

W przeciwieństwie do amatorów, przestępcy - profesjonaliści alibi przygotowują sobie już na etapie planowania oraz czynności przygotowawczych do popełnienia przestępstwa. Skuteczność takiej obrony w jednym przypadku może ich skłaniać do ponowienia w kolejnych i wówczas taki sposób "bronienia się" staje się elementem trwałym ich modus operandi. Przykładem takiego przygotowania alibi jest położenie się na łóżku szpitalnym i nie postrzeżone opuszczenie go na czas konieczny do popełnienia przestępstwa.

W bardziej wyrafinowanej metodzie fałszywe alibi tworzy się kładąc na tym łóżku inną osobę z dokumentami tożsamości sprawcy. Praktyka kryminalistyczna zna też prowokowanie zatrzymania przez policję takiej osoby w celu wylegitymowania i osadzenia na jakiś czas w policyjnym areszcie. Możliwości są tu wręcz nieograniczone. Wynajęcie z góry fałszywego świadka - alibisty należy do stosunkowo banalnych. Zdarza się jednak, że sprawca potrafi tak manipulować świadkami, iż nabierają oni przekonania, że w określonym czasie i miejscu przebywał razem z nimi. Świadkowie ci dając podejrzanemu alibi przekonani są całkowicie i prawdziwości swoich zeznań. Sposobem na skuteczne manipulowanie może być przesunięcie wskazówek zegara, skryte opuszczenie miejsca pobytu i szybkie przemieszczenie się do znacznie oddalonego miejsca, a następnie dyskretny powrót z wyraźnym zaznaczeniem obecności.

Współczesna kazuistyka kryminalna wymienia przykład kierownictwa zorganizowanej grupy przestępczej, które zadbało, żeby w czasie fizycznej likwidacji gangsterskiej grupy konkurencyjnej znaleźć się dokładnie w polu widzenia kamer zamontowanych w pubie. Wcześniej sprawdzili, czy system dozoru jest aktywny, a obraz nagrywany. Zgubiło ich zbyt gorliwe eksponowanie własnych twarzy do oka kamery.

W jednej ze spraw wykroczeniowych obwiniony kierowca wnioskował o wznowienie postepowania i przeprowadzenie dowodu z wykresu tachografu samochodowego w celu wykazania, że w czasie zaistnienia przypisanego mu czynu kierował innym pojazdem. Do wniosku tego negatywnie odniósł się jednak sąd apelacyjny stwierdzając, że "tzw. wykresówka tachografu rejestruje jedynie dane o ruchu pojazdu, a nie o osobie kierującego, zresztą w części może być wypełniona ręcznie. Dlatego nie jest przydatna do ustalenia, że w czasie popełnienia przypisanego czynu ukarany kierował innym pojazdem" [patrz: Sąd Apelacyjny w Krakowie w postanowieniu z dnia 12 lutego 2015 r.w sprawie II AKz 504/14].

Skuteczne sprawdzenie prawdziwości alibi wymaga dokładnego ustalenia czasu i miejsca przestępstwa, jak najszybszego i bardzo dokładnego przesłuchania podejrzanego na podnoszone przez niego okoliczności i drobiazgowym sprawdzeniu wyjaśnień. Nie wolno zwłaszcza poprzestać na źródłach dowodowych wskazanych przez samego zainteresowanego. Konieczne jest przeprowadzenie tzw. analizy czasowo-przestrzennej czynu i zbadanie wszelkich obiektywnie możliwych wersji zdarzenia i możliwości sprawstwa podejrzanego. Skutecznym sposobem zdemaskowania kłamstwa może być eksperyment procesowy, konfrontacja czy nawet zbudowanie modelu matematycznego relacji czasu i przestrzeni. Należy dokonać sprawdzenia zapisów na dyskach pamięci systemów telewizji przemysłowej, sprawdzić, czy zapis godziny na rejestratorach odpowiada porze roku, zweryfikować autentyczność biletów i sprawdzić, kto naprawdę zajmował miejsce w samolocie.

W jednej ze spraw kryminalnych, prowadząca śledztwo prokurator zleciła sprawdzenie wszystkich punktów detalicznej sprzedaży słodyczy w miasteczku. Pozwoliło to na ustalenie, że nieprawdziwe jest twierdzenie podejrzanego o pobycie w tej miejscowości, czego dowodem miało być zakupienie batonika w określonym miejscu.

W literaturze kryminalistycznej podkreśla się znaczenie doboru właściwej metody przesłuchania podejrzanego powołującego się na alibi. Może to być np. metoda transparentności totalnej, metoda pytań szczegółowych, czyli detalizacji wyjaśnień, metoda rekonstrukcji zdarzenia. W każdym wypadku stawiane pytania muszą dotyczyć okoliczności jednoznacznych i konkretnych. Takich też należy domagać się odpowiedzi i tak je dokumentować w protokole. Podobna taktyka obowiązuje przy przesłuchiwaniu świadków oraz ocenie wiarygodności ich zeznań. Podejrzenie musi budzić np. podawanie szczegółów, których normalnie się nie pamięta, albo dokładne zapamiętanie małego fragmentu dnia sprzed wielu miesięcy przy całkowitej niepamięci dnia "przed" i "po". Jak kiedyś ujął to znakomity "łowca zabójców" prokurator J. Gurgul, "przy badaniu alibi, nie można dać się zwieść żadnym pozorom".

Piotr Herbowski wyraził opinię, że badając i wartościując alibi, organy procesowe popełniają wiele błędów. Stosowane dotąd metody okazują się przy tym czasochłonne i niedokładne. Autor ten zaproponował przy tym bardziej efektywną metodę weryfikacji alibi, jaką – jego zdaniem - jest badanie poligraficzne osób podejrzewanych o popełnienie przestępstwa. Badania takie skutecznie zapobiegają sądowym pomyłkom, skracają czas postępowania, pozwalają na jednoczesne sprawdzanie kilku wersji zdarzenia i umożliwiają ustalenie stopnia powiązania osoby badanej z ze zdarzeniem [por. P. Werbowski, Badanie poligraficzne jako efektywna metoda weryfikacji alibi, Z zagadnień Nauk Sądowych, Wyd. IES, Kraków 2013, vol. 95 s. 619]

Jan WOJTASIK

 

Miejsce pierwszej publikacji:

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze

Data pierwszej publikacji: 2005-12-10

pogoda.net