Błąd w kryminalistyce Każda ludzka działalność ukierunkowana na osiągniecie określonych celów naznaczona jest ryzykiem błędu. Jak celnie ujął to E. J. Phelps, "Człowiek, który nie robi błędów, zwykle nie robi niczego". Ryzyko popełnienia błędu w tak złożonym przedsięwzięciu, jakim jest pełna realizacja zadań śledztwa jest wyjątkowo duże. Wg J. Gurgula -śledztwo, w którym nie popełniono żadnego błędu po prostu nie istnieje. Nawet przy bardzo dobrym warsztacie metodycznym zbyt wiele jest możliwych wariantów celowego działania, a jednocześnie niemożliwe jest przewidywanie efektów, jakie one przyniosą.

Czytaj więcej...

Centracja, a więc zawsze tylko moja racja Dobre mniemanie o sobie, swoich walorach fizycznych i zaletach umysłowych jest jednym z podstawowych warunków dobrego samopoczucia, a nawet higieny zdrowia psychicznego. Naukowcy uważają nawet, że w procesy rządzące naszymi stanami psychicznymi wpisane są mechanizmy takiego przetwarzania wszelkich informacji, które podświadomie zapewniają pozytywny obraz samego siebie.

Czytaj więcej...

Ciemna liczba przestępczości Na całym świecie statystyka jest podstawowym, chociaż oczywiście nie jedynym, miernikiem oceny zagrożenia przestępczością. Słusznie podkreśla się przy tym, że z wielu powodów nie jest to miernik doskonały i korzystać z niego należy ostrożnie oraz umiejętnie. Z drugiej strony jednak, krytyczne podejście do wszelkich statystyk nie podważa sensu posługiwania się metodami statystycznymi jako narzędziem ilustrującym pewne procesy społeczne i porządkującym konkretną rzeczywistość. Przede wszystkim dlatego, że dla wielu obszarów życia społecznego lepszych mierników dotychczas nie wymyślono.

Czytaj więcej...

Prokuratorzy nadużywają zwolnień chorobowych” – wynika z sondy „Dziennika Gazety Prawnej”. Chorują średnio 25 dni w roku, niemal dwukrotnie częściej od zwykłych pracowników. Obciąża to budżet, bo prokuratorzy dostają na zwolnieniu nie 80, ale 100 proc. pensji.

Czytaj więcej...

Ciężar dowodu winy Kto zarzuca przestępstwo, powinien to wykazać dowodami zebranymi z zachowaniem właściwych standardów. Za czasów przesławnego prawodawcy Hamburabiego, kto zarzucił innemu człowiekowi przestępstwo, a nie umiał tego udowodnić, karany był karą, jaka groziła pomówionemu za czyn, o który go pomówiono.

Czytaj więcej...

pogoda.net