Panie i Panowie,

Bagaż doświadczeń życiowych upoważnia mnie do konstatacji, że bardziej należałoby ufać intencjom niż planom. Ktoś trafnie powiedział: jeżeli chcesz rozśmieszyć Pana Boga – powiedz mu o swoich planach.

Jednak obecnie, na moment przed zakończeniem naszego kolejnego spotkania seminaryjnego możemy już chyba powiedzieć, że cieszyło się ono względami Opatrzności. Plan zajęć zrealizowaliśmy w 100%, niewielka korekta programu dostarczyła dodatkowych ciekawych i inspirujących informacji oraz refleksji, a warunki bytowania okazały się chyba też znośne. Wbrew wszystkim prognozom meteorologicznym pogoda okazała się znacznie lepsza niż zapowiadano.

Czy udało się spełnić oczekiwania słuchaczy  - nie mnie oceniać. Jak zawsze, wczytamy się bardzo dokładnie w ankiety, które otrzymaliście państwo w materiałach seminaryjnych. Liczymy, że wszystkie do nas powrócą.

Dla siebie zarezerwowałem natomiast ogromnie przyjemny obowiązek podziękowania:

PT Wszystkim Wykładowcom, którzy znaleźli - pomimo wielu innych obowiązków - czas, żeby do nas dojechać. Niekiedy przez całą  dosłownie Polskę i dali z siebie wszystko, żeby sprostać, może niekiedy nazbyt daleko idącym, oczekiwaniom organizatorów. Bardzo dziękuję też za gotowość pozostawienia  do naszej dyspozycji materiałów dydaktycznych zaprezentowanych podczas zajęć. Niektórzy spośród Państwa zdążyli też przekazać autokomentarz. Pozostałych będę o to uporczywie prosił przy składaniu materiałów  do kolejnego wydania płyty z materiałami seminaryjnymi. Przy okazji, proszę też o krytyczne oceny poprzednich wydań.

Moim współpracownikom: 

- kierownikowi szkolenia Pani Prokurator Danucie Sierechan-Kucharczyk za całokształt prac organizacyjnych związanych z wyborem  miejsca seminarium,  za zakwaterowanie na 70 łóżkach 110 uczestników – jak to zrobiła nie wiem i nie chcę wiedzieć, za menu i wszystkie pozostałe przedsięwzięcia towarzyszące naszemu spotkaniu;

- Paniom: Joasi Częstochowskiej i Sylwii Choromańskiej za przygotowanie materiałów seminaryjnych, skompletowanie teczek, wykonanie identyfikatorów, opracowanie korespondencji i wiele, wiele innych koniecznych prac, żeby sprostać - może niekiedy nazbyt wygórowanym - wymaganiom prokuratora okręgowego;

- Panu Wojciechowi Kowalskiemu za prace przygotowawcze i dodatkowo za zabezpieczenie sprawnego funkcjonowania wszelkich urządzeń technicznych, w tym nagłośnienie, prezentacje, dokumentowanie fotograficzne i inne;

Panom Markowi Rote, Krzysztofowi Domagale i Przemysławowi Leśniakowi za niewdzięczny trud przewodniczenia obradom i sztukę gospodarowania deficytem czasu;

Kierownictwu i pracownikom hotelu "TANZANIT" za ich starania, żebyśmy nie czuli się źle w ich murach.

Państwu wszystkim razem, ze chcieliście mnie jeszcze teraz przed obiadem i na progu weekendu wysłuchać.

Szczęśliwego powrotu do domu! Do zobaczenia za rok!

Jan WOJTASIK

pogoda.net