Wielce Szanowna Pani Dyrektor, Panie i Panowie,

Można najpewniej powiedzieć, że bohaterem naszego spotkania jest las. Dzień dzisiejszy zapamiętamy jednak przede wszystkim z jednego powodu – literackiej Nagrody Nobla dla polskiej pisarki Olgi Tokarczuk. To wielki sukces Autorki i powód do radości dla wszystkich z nas.

Dla mnie osobiście dzisiejszy dzień jest więc radością podwójną. Cieszę się, że mogę pokazać Państwu moje kolejne zdjęcia właśnie w świątyni książki - nowosolskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Chcę powiedzieć, że w pełni podzielam przesłanie zawarte w zaproszeniu na wernisaż tej wystawy. Ziemię trzeba ratować, nasze środowisko naturalne trzeba ratować i trzeba je ratować głównie przed nami samymi.

Pamiętam czasy, gdy cieszyliśmy się z każdego ara łąki powstałej z grzęzawiska, które udało się osuszyć, każdego kilometra rowu melioracyjnego umożliwiającego szybki odpływ wody deszczowej. Dzisiaj po kilkudziesięciu latach, gdy susza doskwiera nam coraz bardziej i bardziej, wracamy do idei "małej retencji". Zrozumieliśmy, że dla doraźnych korzyści nie wolno bezkarnie ingerować w naturalny bieg rzeczy.

Pewnie niewielu z nas wie, że to właśnie z okolic Nowej Soli, dokładniej z Przyborowa po raz pierwszy w roku 1935 r. rozległo się głośne wołanie o potrzebę ochrony stosunków wodnych na nadodrzańskich obszarach. Był to głos Nadleśniczego Otto Vogdt'a.

Wiedział, co chce ratować, gdyż nowosolskie starorzecze Odry już wtedy postrzegano, jako miejsce niezwykle urokliwe. Wiele z tego uroku pozostało po dzień dzisiejszy. Moją pejzażową fotografią staram się urok tej dokumentować. Czy udolnie - sami Państwo osądzicie.

Ja pragnę bardzo serdecznie podziękować Pani Dyrektor Elżbiecie Gonet, Pani Małgorzacie Tatuśko i wszystkim pracownikom Muzeum za zorganizowanie tej wystawy. Chciałbym podziękować także Panu Tadeuszowi Szechowskiemu za to, że zechciał pokazać piękno naszego środowiska naturalnego z zupełnie innego punktu widzenia.

Dziękuję też wszystkim, którzy życzliwie wspierają mnie podczas moich puszczańskich wypraw poszukiwawczych, leśnikom, regionalistom i znawcom lokalnej historii, dziennikarzom, przede wszystkim zaś Eli -  mojej Małżonce, która cierpliwie znosi moją nieobecność w domu.

Zapraszam do lasu.

Jan Wojtasik

Nowa Sól, 10 października 2019 r.


pogoda.net