W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie było dziennikarzy śledczych we współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Problematyką społeczno-prawną, w tym przestępczością zajmowali się tzw. sprawozdawcy sądowi. Byli to na ogól dziennikarze fachowo przygotowani do wykonywania tego zajęcia.

Jednak problematyka przestępczości nie była ani priorytetem ówczesnych redakcji ani najważniejszą pasją czytelników. Tym niemniej istniały próby odmiennego spojrzenia na zagadnienia związane z informowaniem opinii publicznej o zagrożeniach wynikających z oczywistej konstatacji, że przestępczość jest zjawiskiem występujących niezależnie od ustroju państwa.

Swoje doświadczenia z pisania o tym zagrożeniu w kontekście dostępnej literatury, także zagranicznej, przedstawiłem a artykule opublikowanym przez Problemy Praworządności w 1983 r. Czy zaproponowana tam receptura zachowała aktualność po 30 latach? Nie całkowicie, ale coś jednak pozostało chyba na rzeczy. Zapraszam do lektury.

Jan WOJTASIK

 

pogoda.net