Stwierdzenie, że były kiedyś takie czasy, gdy pouczenie podejrzanego o przysługujących mu prawa nie należało do obowiązkowego scenariusza przesłuchania, może dla wielu współczesnych pracowników organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości okazać się zaskakujące.

Zanim jednak odpowiednie normy gwarancyjne znalazły się w kodeksie postępowania karnego, zanim trafiły do regulaminów i instrukcji służbowych w Polsce toczyła się żywa dyskusja o celowości takich pouczeń, zwłaszcza o prawie do milczenia.

W dyskusji tej zabrałem udział wspólnie z ówczesną asesor Prokuratury Rejonowej w Nowej Soli Celiną Grembowicz. Nasze stanowisko oparliśmy na wnioskach wyprowadzony ze zbadania spraw prowadzonych w jednostce, gdzie pełniliśmy obowiązki.

Znalazły one wyraz w artykule opublikowanym w Problemach Praworządności w 1982 r.

Jan WOJTASIK

pogoda.net