Jak się wydaje, na początku lat 80-tych XX w. Gazeta Lubuska koncentrowała się na innych problemach i w niewielkim tylko zakresie zajmowała się tematyką kryminalną. Tym niemniej i na jej łamach co pewien czas pojawiały się komunikaty o ważniejszych zdarzeniach dotyczących tych zagadnień.

Nowosolska edycja Gazety Lubuskiej prowadziła cykl "Z teki prokuratora". Z notatki traktującej o aresztowaniu szantażysty wynika, że w  owym czasie z Krakowa do Szczecina pociągiem jeździło się jeszcze przez Nową Sól.

Imiona oraz pierwsze litery nazwisk osób wymienionych w artykule Wrzeciona są fikcyjne. Wprowadzono je wyłącznie z powodów redakcyjnych i ich kojarzenie z jakimikolwiek realnie żyjącymi wówczas czy jeszcze obecnie postaciami, nie ma uzasadnienia. Zapraszam do lektury.

Jan WOJTASIK

pogoda.net