To, co najogólniej nazywamy korupcją w sporcie, nie jest zjawiskiem charakterystycznym tylko dla sportu współczesnego. Z problemem borykały się organy ścigania i wymiar sprawiedliwości już kilkadziesiąt lat temu. Także działacze Zakładowego Klubu Sportowego DOZAMET nie byli wolni od pokus.

Przykładem jest sprawa z 1978 r.

Publikacja o zdarzeniu została kilka miesięcy później, dokładnie 1 kwietnia 1979 r. uzupełniona o informację o treści zapadłego wyroku sądowego w tej sprawie. Był to przykład konsekwentnej realizacji zasady ciągłości informowania czytelników o interesujących ich sprawach.

Odpowiedni fragment Głosu Metalowca nr 7/1979 r. został dołączony do prezentowanego tu materiału. Należy nadmienić, że imiona oraz pierwsze litery nazwisk osób wymienionych w artykule są fikcyjne, wprowadzono je wyłącznie z powodów redakcyjnych i ich kojarzenie z jakimikolwiek realnie istniejącymi postaciami nie ma żadnego uzasadnienia.

Jan WOJTASIK

 

pogoda.net