Czy wandale zniszczą „Odrę”? 

Odremontowane kino „Odra” cieszy oczy kinomanów. Schludne i obszerne poczekalnie pozwalają przyjemniej spędzić czas przed seansem. Salę kinową wyposażono w wygodne fotele. Dobrze się w nich siedzi, łatwiej też przecisnąć się w razie spóźnienia.

Znawcy filmu mówią też z uznaniem o doborze repertuaru. To już zasługa niestrudzonej kierowniczki – pani Jadwigi Siedleckiej. Mogłoby więc być prawie jak w „małym kinie” mistrza Gałczyńskiego, gdyby nie kilka „ale”.

Niemal na kilogramy liczyć można śmieci po każdym seansie. Głośne i często niewybredne komentarze są na porządku dziennym. Jeszcze nie ulotnił się zapach świeżych farb, a już wandale pocięli ostrym przedmiotem jeden z foteli.

Personel robi co możliwe, żeby ograniczać te prostackie wybryki, ale przecież braku elementarnej kultury u niestety niemałej części widzów nic nie zastąpi – już za późno. Może przydałoby się kilka dyskretnych, choć dobrze zorganizowanych akcji milicyjnych. Czasem tylko środki pozostające do dyspozycji tego organu okazują się skuteczne.

We własnym interesie więcej odwagi cywilnej powinni częściej wykazać też co spośród widzów, którym wspólne dobro nie zobojętniało jeszcze do końca.

Jan WOJTASIK

 

Miejsce pierwszej publikacji:

„Wrzeciono” Czasopismo załogi NFN „ODRA” w Nowej Soli nr 25 (484)

Data pierwszej publikacji: grudzień 1988

 

 

 

pogoda.net