Nietrzeźwość sprawcy wypadku 

Chemiczna analiza krwi pobranej od sprawcy wypadku nie jest jedyna drogą prowadzącą do ustalenia stanu jego nietrzeźwości. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy pobranie krwi w odpowiednim czasie okazało się niemożliwe z powodu postępowania oskarżonego, który zbiegł z miejsca wypadku lub swoją agresywną postawą udaremnił czynności lekarza wezwanego do pobrania krwi.

W wyroku z 29 czerwca 1987 r. Sąd Najwyższy stwierdził m.in., że „skoro oskarżony odmówił pobrania krwi na zawartość alkoholu to musiał mieć ku temu uzasadnione powody.

Jeśli zatem nie przeprowadzono analizy krwi na zawartość alkoholu, należy oprzeć ustalenia co do stanu nietrzeźwości oskarżonego na wszystkich innych dostępnych dowodach. Dowodem takim mogą być np. zeznania lekarzy, którzy mieli bezpośredni kontakt z oskarżonym, funkcjonariuszy MO i innych osób, które go widziały przed i po nastąpieniu wypadku.

Wniosek o stanie nietrzeźwości może być także w zależności od konkretnych okoliczności – zdaniem Sądu najwyższego – wysnuty z analizy przebiegu i skutków wypadku.

Zjechanie sprawnym pojazdem na lewy pas ruchu, kontynuowanie jazdy po chodniku i uderzenie w słup oświetleniowy na prostej, pustej i  w zakresie potrzeb widocznej drodze to przykłady okoliczności upoważniających do takiego wnioskowania. Świadczą one bowiem o znacznym upośledzeniu sprawności psychoruchowej kierującego, pośrednio wskazując na nietrzeźwość.

Zaprezentowany wyżej pogląd Sądu Najwyższego nie był dotychczas powszechnie aprobowany. Nie sposób więc nie zauważyć, że obecnie może on odegrać znaczącą rolę w kształtowaniu praktyki ścigania i wymiaru sprawiedliwości na przyszłość. [JW.]

Jan WOJTASIK

 

Miejsce pierwszej publikacji:

"Głos Dozametu" Dwutygodnik Dolnośląskich Zakładów Metalurgicznych w Nowej Soli nr 26 (458)

Data pierwszej publikacji: 20 grudnia 1988

Publikacja z cyklu: Kramik pod paragrafem

 

 

pogoda.net