Nowy Dworek – szansa niewykorzystana 

Zielonogórskie posiada bazę leczniczą dla narkomanów, jakiej może pozazdrościć większość województw naszego kraju. Baza ta, będąca efektem wieloletnich starań ludzi, którzy w porę dostrzegli niebezpieczeństwo narkomanii, nie jest jednak należycie wykorzystywana.

Zaskakująca to wiadomość, gdyż potrzeby społeczne są przeogromne.

Okazuje się jednak, że ZOZ-owski Ośrodek dla Młodzieży Uzależnionej w Nowym Dworku k. Jordanowa świeci pustkami. Są lekarze, psychoterapeuci, niezbędny sprzęt. Nie ma tylko pacjentów. Zorientowani w sprawie twierdzą, że stosowane tu metody odwyku wydają się naszym narkomanom zbyt rygorystyczne. Nie lubią oni bowiem dyscypliny i wymagań. Nie cierpią kontroli, które ujawniają przemycanie do ośrodka „środków”. Wolą wybierać dla prawdziwej czy pozorowanej kuracji ośrodki, gdzie metody postępowania są mniej wymagające, a leczenie przecież jest – wyjąwszy szczególne przypadki – dobrowolne.

Nie wiemy, czy problem ten nadaje się do załatwienia odgórnego. Wiemy natomiast, że dopuszczenie do likwidacji Ośrodka w Nowym Dworku byłoby lekkomyślnością, do której dopuścić nie wolno.

Co na to rodziny naszych młodych narkomanów? Nie tylko zresztą z Nowej Soli. Może to właśnie Nowy Dworek jest szansą dla waszych dzieci? Czy faktycznie warto czekać przez wiele tygodni i miesięcy na miejsce w modnym ośrodku w głębi kraju? JAWO

Jan WOJTASIK

 

Miejsce pierwszej publikacji:

„Wrzeciono” Czasopismo załogi NFN „ODRA” w Nowej Soli nr 2 (361)

Data pierwszej publikacji: luty 1988

 

 

pogoda.net