To najstarsza z moich publikacji. Prezentuję ją w formie skanu. Taki mały eksperyment. Po otwarciu wystarczy kliknąć na obraz. Powinien otworzyć się tak, jak fotografie w galeriach. Potem już można zapoznać się z treścią. Przypadek dotyczy zdarzenia z 1973 r. Dokładniej pożaru gorzelni w Łazie. Ciekawe, czy ktoś z Zielonogórzan pamięta "Zastalowca.

Czytaj więcej...

Przy wszystkich słabościach statystyki wszędzie na świecie uważana jest ona za podstawowy miernik oceny stanu bezpieczeństwa. Osobiście uważam, że podawana w informacjach statystycznych ilość przestępstw w danym okresie czasu i na określonym obszarze posiada wartość ograniczoną.

Czytaj więcej...

Publikacja traktuje o wyjątkowo niesympatycznym problemie, jakim jest okradanie nagrobków. Tym razem jednak nie chodziło o kwiaty czy inne elementy wystroju grobów. Stawka była znacznie poważniejsza. Wiosną 1979 r. w Nowej Soli i kilku okolicznych miejscowościach dokonano kradzieży kilkunastu krzyży i płyt nagrobnych.

Czytaj więcej...

Po raz pierwszy z ekspertyzą poligraficzną w praktyce spotkałem się w drugiej połowie lat 70.tych XX w. prowadząc śledztwo o zabójstwo Zofii M. Pod zarzutem popełnienia tej zbrodni zostali tymczasowo aresztowani Józef D. oraz jego życiowa przyjaciółka Krystyna D. Wszystkie „klasyczne” dowody wskazywały, że pozbawili oni życia Zofii M. wspólnym działaniem. Żadne z nich do zbrodni tej jednak się nie przyznawało.

Czytaj więcej...

W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie było dziennikarzy śledczych we współczesnym rozumieniu tego pojęcia. Problematyką społeczno-prawną, w tym przestępczością zajmowali się tzw. sprawozdawcy sądowi. Byli to na ogól dziennikarze fachowo przygotowani do wykonywania tego zajęcia.

Czytaj więcej...

pogoda.net