Warszawa. "Ograniczanie dostępu do „urlopu na żądanie" jest – niemoralne, natomiast w razie błędnej interpretacji „szczególnych okoliczności" uzasadniających odmowę jego udzielenia – nieetyczne, a w wypadku błędnej interpretacji przepisów – stanowi rażące naruszenie prawa".

Przytoczony tu stanowi wniosek końcowy glosy Wojciecha Kotowskiego do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2009 r., II PK 123/09. Od razu należy jednak zastrzec, że wzmiankowany wyrok stanowi punkt wyjścia do rozważań Autora dotyczących problemu niezwykle istotnego dla policjantów – prawa do urlopu na żądanie.

Wiadomo, że policjant bardziej służy niż pracuje i nie wszystkie uprawnienia wynikające z Kodeksu pracy i innych przepisów wydanych na podstawie tej ustawy mają zastosowanie. Pamiętać też należy, że wiele istotnych kwestii dotyczących statusu zawodowego policjantów unormowanych zostało w podstawowym dla tej służby akcie prawnym, jakim jest ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji [tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 355 z późn. zm.] o Policji. W kwestiach zaś bezpośrednio dotyczących urlopowania policjantów: w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 19 września 2014 r. w sprawie urlopów policjantów [Dz. U. poz. 1282].  

To ostatnie zostało wydane na podstawie delegacji ustawowej określonej w  art. 86 ustawy o Policji. Określono w nim szczegółowe zasady przyznawania urlopów oraz tryb postępowania w omawianym zakresie. Niestety w żadnej mierze nie odniesiono się w nim do newralgicznej w każdej służbie problematyki urlopu na żądanie.

Analiza powszechnie obowiązujących regulacji prawa pracy i szczegółowych rozwiązań normatywnych regulujących służbę w Policji prowadzi – zdaniem Wojciecha Kotowskiego – do kategorycznego i jednoznacznego wniosku, że policjantowi przysługuje prawo do urlopu na żądanie na takich samych zasadach, jak każdemu innemu pracownikowi.

Całość glosy można znaleźć w Systemie Informacji Prawnej Wydawnictwa LEX Wolters Kluwer pod numerem katalogowym "823509".

Jan WOJTASIK

 

 

pogoda.net