Sadzawka pod Czerwonymi Dębami. W tekstach o Puszczy Tarnowskiej wielokrotnie miałem okazję wspominać o niewielkich śródleśnych zbiornikach wodnych lub reliktach, jakie pozostały zdegradowanych już zbiornikach. Tytułowa „Sadzawka” należy do najbardziej urokliwych miejsc tego rodzaju.

Warto może od razu podkreślić, że pewne ilości wody pozostały w niej nawet podczas wyjątkowo suchego lata 2018 r.

Wyprawę do Sadzawki pod Czerwonymi Dębami można potraktować jako cel sam w sobie albo wariant wycieczki brązową Jodłowską Trasą Rekreacyjną VIKTOR. Ponieważ znajduje się w pewnym oddaleniu od tej trasy i pozostaje poza charakterystycznymi dla obszarów leśnych regularnymi oznaczeniami linii oddziałowych, znalezienie jej wymaga zadania sobie niewielkiego trudu.

Jako punkt wyjścia najlepiej przyjąć zachodni kraniec wsi Jeziorna. Zlokalizowane jest tam trójramienne skrzyżowanie wiejskiej drogi. Odnoga w kierunku zachodnim prowadzi w stronę Okopca. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się rozjazd w kierunku północno-zachodnim. Jest to utwardzona szutrem i oznaczona odpowiednim znakiem informacyjnym droga gminna do miejscowości Mesze. Ten fragment wyprawy wpisany jest – co należy zaznaczyć - w przebieg wspomnianej wcześniej JTR VIKTOR.

Przemieszczamy się zgodnie z przebiegiem drogi coraz wyraźniej na północ. Po początkowym niewielkim wzniesieniu czeka nas stromy zjazd w dół i zarazem ostry zakręt w prawo. Na moment nawierzchnia szutrowa zamienia się na bitumiczną. Warunki drogowe są trudne i pomimo relatywnie małego ruchu komunikacyjnego obowiązuje nas zachowanie najwyższej przezorności. Teraz czeka nas krótki, ale wymagający sporego wysiłku podjazd pod górę.

Zwracamy uwagę, że właśnie przebyliśmy ok. 500 m. od skrzyżowania w Jeziornej. Przerywamy w tym momencie przemieszczanie się głównym traktem i skręcamy w lewo, w nieoznaczoną drogę leśną. Po prawej stronie mamy ścianę sosnowego lasu, z lewej młodnik posadzony na niedawnym zrębie. Piaszczysta droga wznosi się do góry, potem lekko opada w dół.

Po kilkudziesięciu metrach wjeżdżamy w las mieszany, z dostrzegalną przewagą sosny. Jedziemy głównym traktem ograniczonym z obu stron wyraźną aleją czerwonych dębów. Pokonujemy kolejne małe wzniesienie, a potem zjazd w dół. Po łagodnym łuku w prawo i przejechaniu ok. 650 m. od zjazdu z drogi bitumicznej dojeżdżamy do skrzyżowania (T) z leśną drogą z prawej strony. 

Teraz skręcamy na prawo i w podobnych jak wcześniej warunkach jedziemy na północ. Dookoła mamy las sosnowy z charakterystyczną obfitością dębowego młodnika. Po przebyciu 250-260 m. jesteśmy u celu.

Sadzawka kształtem przypomina elipsę, niemal koło o średnicy 25-30 m. Z każdej strony posiada łagodne brzegi. Od strony południowej uwagę zwracają cztery charakterystyczne równolegle ułożone płytkie rowy, od południowo-zachodniej jeden wyraźny i znacznie głębszy regularny rów o długości ok. 15 m. Płytka woda wypełnia co głębsze fragmenty akwenu. Część centralną porasta zielona trawa. Wszędzie widać resztki konarów opadłych z drzew.

Sadzawkę otacza około 20 równomiernie rozłożonych czerwonych dębów o grubości od 120 do 200 cm na wysokości pierśnicy. Rosną tam także sosny i pojedyncza brzoza. Zmącona woda i liczne ślady dzikiej zwierzyny świadczą o tym, że zbiornik służy za wodopój. Słychać uporczywe stukanie dzięcioła i raz po raz trzask spadających żołędzi.

Wszystko razem ujrzane po raz pierwszy w październikowy słoneczny poranek sprawia imponujące wrażenie. Miejsce mogłoby służyć malarzom impresjonistom za źródło twórczej inspiracji. Tylko usiąść na jakimkolwiek pniu i patrzeć oraz  wsłuchiwać się w odgłosy przyrody.

Jednak wszystko, do dobre szybko się kończy. Ruszamy dalej przed siebie i kontynuując wcześniej obrany północny kierunek przemieszczamy się kolejne 180 m. Ponownie natrafiamy na skrzyżowanie w kształcie litery "T". Droga, do której dojechaliśmy jest kolejną aleją z czerwonym dębem i biegnie prostopadle do naszej, nasza zaś kończy się.

Skręcamy w prawo. Jedziemy ok. 100 m. trzymając się głównego traktu. Ten znowu skręca w lewo, czyli prowadzi nas na północ. To już niemal ostatnia prosta przed LPO, czyli leśnym punktem odpoczynku „Gwiazda”.

Zanim jednak zdecydujemy się na ewentualny krótki postój, podziwiamy jeszcze po drodze okazały czerwony dąb. Jego obwód na wysokości pierśnicy sięga 345 cm. Niestety od wnętrza niszczy go próchnica, co jest najpewniej powodem odpadania kolejnych konarów.

Jak zaznaczyłem wcześniej, po dojechaniu do szutrówki, na charakterystycznym rozjeździe pięciu dróg dostrzegamy „Gwiazdę”. Możemy wrócić na wcześniej obrany szlak lub skierować się do którejkolwiek z pobliskich miejscowości: Okopca, Meszów,  Józefowa lub Radzynia czy nawet Myszyńca albo zawrócić do Jeziornej.

Oczywiście wypad do Sadzawki pod Czerwonymi Dębami możemy rozpocząć z kierunku odwrotnego, czyli spod wspomnianej „Gwiazdy. Odpowiednia korekta trasy umożliwia też wyprawę od strony Okopca.

Jan Wojtasik


Dane orientacyjne dla GPS:

N: 51°53'24.67'' E: 15°56'39.72''

N: 51.895693     E: 15.931712

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano m.in.: mapę Puszcza Tarnowska. Jodłowskie Trasy Rekreacyjne, Wydawnictwo SYGNATURA Zakład Kartograficzny, Wydanie II/2017, skan pobrany ze strony GeoportalGov.pl oraz zdjęcie satelitarne i szkic z Portalu Google

pogoda.net