Wzgórze 107, czyli Góra Majdańskiego. Na obszarze dawnej Puszczy Tarnowskiej pasmo wzniesień stanowiących morenę czołową ostatniego lądolodu rozciąga się na przestrzeni od Dąbrowna do Krążkowa.

Ma około 15 km długości i biegnie z północnego zachodu na południowy wschód. Jego granicznymi punktami są: Góra Pechowa, czyli "Smolniak" k. Dąbrowna i tzw. "Czerwona Góra" niedaleko Krążkowa.

Niewiele dalej na północny zachód od Czerwonej Góry znajduje się wzgórze oznaczone na mapach osnową wysokości 107,0 m. Na niektórych starszych mapach podawana jest wysokość 107,2 m. Jego dokładniejszą lokalizację łatwo można odszukać w południowo-wschodnim sektorze oddziału leśnego oznaczonego numerem "255" administrowanego przez Nadleśnictwo Sława Śląska. W sektorze tym niedawno dokonano zrębu zupełnego lasu i rosną już nowe sadzonki. Wschodnia część oddziału pokryta jest gęstym kilkuletnim młodnikiem sosnowym.

Wypadnie niestety zgodzić się z opinią, że obecnie ani samo wzgórze ani najbliższe mu otoczenie nie prezentują zbyt atrakcyjnie. Na odzyskanie dawnego uroku przyjdzie zapewne poczekać jeszcze sporo lat. Doświadczenie wskazuje bowiem, że las sosnowy prowadzony ręką człowieka staje się tak naprawdę piękny dopiero na etapie późnej trzebieży.

Ta mało zachęcająca opinia nie ma jednak przeniesienia na okolicę, w tym zwłaszcza północną część oddziału "255". Wysoczyzny często i szybko przechodzą tu w wyraźne obniżenia terenu i to do tego stopnia, że natrafimy nawet na relikty dawnych zbiorników wodnych w postaci oczek wodnych oraz roślinności bagiennej. W pobliżu spotkać można zarówno małe porosłe trawą polanki, jak i trudne do przebrnięcia gęstwiny zarośli i całkiem dorodnych drzew.

To, czego raczej w tych stronach nie spotkamy to przykładów starodrzewia, zwłaszcza dębowego. W końcowym etapie II wojny światowej południowo-wschodnią część Puszczy Tarnowskiej strawiły pożary. Razem z młodszymi sośninami spłonęły m.in. stare dęby, które miałyby obecnie szansę pretendować do statusu pomników przyrody.

Słuchając kiedyś wspomnień Stanisława Dziury, żołnierza i doświadczonego myśliwego, dowiedziałem się, że motyw wypalonego lasu z leżakującymi w mokradłach watahami dzików często pojawiał się w opowieściach Władysława Majdańskiego - wieloletniego leśniczego z pobliskich Grochowic. To postać znana i wielce zasłużona dla lokalnego środowiska.

Do literatury polskiej Majdański wszedł za sprawą Edwarda Stachury jako jeden z bohaterów kultowej powieści "Siekierezada, czyli zima leśnych ludzi". Autor nadał mu nazwisko "Bogdański", ale dla miejscowych drwali i nie tylko drwali - leśniczy Bogdański to ktoś, o kim mówi się "Pan". Jednak nie z powodu zarozumiałości czy wyniosłego noszenia się, ale niekwestionowanej kompetencji i sprawiedliwego traktowania podwładnych.

Bardzo możliwe, że jednym ze wspomnianych wcześniej dziczych mokradeł było wspomniane tu wcześniej oczko wodne, do dzisiaj służące zwierzynie za wodopój i miejsce błotnych kąpieli, zwane przez myśliwych babrzyskiem lub brochowiskiem. 

Na tle wcześniejszych rozważań, naturalną siłą rzeczy rodzą się dwa ściśle związane ze sobą pytania. Pierwsze, czy bezimienne dotychczas Wzgórze 107 nie powinno mieć swojego patrona? Drugie, czy jego patronem nie powinien zostać właśnie zasłużony leśnik Władysław Majdański.

Osobiście nie mam wątpliwości, że odpowiedzi powinny być w obydwu przypadkach pozytywne. Dlatego też – jak na razie tylko na załączonej do tekstu mapce - Wzgórze 107 nazywa się Górą Majdańskiego. Będę bardzo zobowiązany za wszelkie opinie w tej sprawie.

Tymczasem zaś zapraszam na przechadzkę po okolicy Wzgórza 107. Blisko stąd do Głazu Henryka oraz Sosen "Zroślaków" - nieodwołalnie ginącego jedynego w swoim kształcie drzewozrostu. Leśna droga pożarowa nr 15 ułatwi nie tylko odnalezienie tych ciekawych miejsc, ale też dojazd do nich na rowerze.

Jan WOJTASIK

Dane orientacyjne dla GPS:

Dł. geogr. 16°02'11" E

Szer. geogr. 51°48'30" N

Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano mapę: Puszcza Tarnowska.  Jodłowskie Trasy Rekreacyjne, Wydawnictwo SYGNATURA Zakład Kartograficzny, Wydanie I,  2015

 

 

pogoda.net