Każda epoka zmaga się z tematem sprawiedliwości na swój własny sposób. Musi się z nim zmierzyć też każdy człowiek, i to każdego dnia. Polacy żyją od dawna w stanie permanentnego poczucia niesprawiedliwości. Poczucie to ma niszczący wpływ na ludzką psychikę, przyczyniając się do pojawiania się pozbawionego złudzeń egoizmu.

Wpływa ono także na rozluźnienie więzów społecznych, rozpowszechnienie się zabójczego dla spójności wspólnoty społecznej poczucia wyalienowania i osamotnienia. Polskim wyzwaniem jest w ogóle wprowadzenie samego pojęcia sprawiedliwości do debaty publicznej. Nie ma jednej koncepcji tego, co jest sprawiedliwe, a niektóre z teorii sprawiedliwości pojawiających się w ostatnich latach w na świecie można sprowadzić, do następujących haseł:

1] podział dóbr w społeczeństwie jest sprawiedliwy tylko wtedy, gdy jest bezstronny (po angielsku „fair”); zasadza się więc na tym, że każdy ma takie same możliwości realizacji swoich planów i talentów

2] w sprawiedliwym społeczeństwie mimo formalnej równości muszą istnieć pewne przywileje, ale powinny one działać wyłącznie na korzyść grup upośledzonych

3] „każdy ma to, na co zasłużył”; to, co się stało, jest w jakimś sensie zawsze sprawiedliwe, a więc biedny jest biedny dlatego, że nie chciało mu się pracować. Bogaty z kolei doszedł do czegoś dzięki talentowi albo pracowitości

4] kryteria tego, co sprawiedliwe i niesprawiedliwe w różnych sferach życia są inne

Oprac. na podstawie artykułu Rafała Wosia pt. Rozdroża sprawiedliwości

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

pogoda.net