[...] Nikt nie nauczył nas się starzeć, nie wiemy, jak to jest. Gdy jesteśmy młodzi, wydaje nam się, że ta choroba dotyka zawsze tylko innych.

My zaś, z jakiś nie do końca jasnych względów, pozostaniemy młodzi. Starych traktujemy, jakby sami sobie byli winni, jakby się przysłużyli swojej dolegliwości, podobnie jak cukrzycy czy miażdżycy.

A przecież na tę chorobę, na starzenie, zapadają najwięksi niewinni. [...]

Olga Tokarczuk, Bieguni, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019 s. 437

pogoda.net