[…] Postacią, którą Thorwald darzy szczególną sympatią i wysuwa na pierwszy plan, jest specjalista, biegły sądowy. Jest to postać zajmująca w dzisiejszym wymiarze sprawiedliwości pozycję szczególną i niezastąpioną.

Zarówno biegły, jak i instytucja wraz z zespołem organizacyjnym, w oparciu o którą może on działać, są wyrazem określonych potrzeb społecznych.

Biegły posiada wiadomości specjalne, niezbędne wymiarowi sprawiedliwości do dla wyjaśnienia danej sprawy. Nie ulega więc wątpliwości, że w tej sytuacji od jakości pracy biegłego zależą zarówno los oskarżonego czy zadośćuczynienie w stosunku do osoby poszkodowanej, jak i – społeczne odczucie sprawiedliwości.

Praca ta musi opierać się na obiektywnie ustalonych faktach, powiązanych logicznymi przesłankami i być całkowicie niezależna tak od nacisków zewnętrznych, jak i własnych nawyków myślowych. Opinia biegłego oparta na takiej pracy będzie bezbłędna, spełniając tym samym stawiany jej podstawowy postulat.

Jako wieloletni biegli sądowi możemy stwierdzić, że Thorwald, pisarz o wyczulonym zmyśle obserwacyjnym, znakomicie zdołał przedstawić mechanizmy zarówno sukcesów naukowych, jak i błędnej oceny faktów przez niektórych biegłych.

Przyczyny takich potknięć należy jego – a także naszym - zdaniem szukać w osobowości ludzkiej. O sukcesie biegłego decyduje zawsze wierność faktom i krytyczny stosunek do własnych badań.

Potknięcie zaś jest prostym następstwem zadufania w swą wielkość i nieomylność, stawianych ponad fakty i reguły logicznego myślenia. […]

Jan Markiewicz /w/: Jürgen Thorwald, Godzina detektywów, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1975 s. 440

 

pogoda.net