[…] Sekcja zwłok została przeprowadzona szybko, a prokurator dzięki temu, że był przy niej obecny, od razu dowiedział się o ustaleniach od medyka sądowego.

Dlatego właśnie powtórzono oględziny miejsca zdarzenia i penetrowano okolicę w poszukiwaniu przedmiotu, jakiego musiał użyć sprawca do rozbicia głowy dziewczyny. Odnaleziono w ten sposób narzędzie zabójstwa.

Dlatego można było zastosować podczas badań poligraficznych dwa testy wiedzy o czynie: przedmiot użyty przez sprawcę i miejsce wyrzucenia narzędzia zabójstwa.

Przestrzegano tajemnicy śledztwa już od pierwszych czynności dokonywanych na miejscu zdarzenia. Nie dopuszczono osób postronnych na miejsce zdarzenia i nie informowano nikogo o wynikach oględzin. Tylko milicjanci prowadzący śledztwo, najbliższa rodzina ofiary i rzeczywisty sprawca znali tak istotne szczegóły zdarzenia, jak narzędzie zabójstwa i miejsce, w którym było ono porzucone.

Przecieki tych informacji do szerszej grupy ludzi nie pozwoliłyby zastosować testów wiedzy o czynie.

Ciekawość reporterów telewizyjnych i prasowych, ich dążenie do poznania i przekazania wszystkich szczegółów są szkodliwe dla wykrycia sprawcy albo udowodnienia mu znajomości tych szczegółów. Może twierdzić, że poznał je z telewizji lub gazety. […]

Ryszard Jaworski, Poligraf jako narzędzie weryfikacji wersji zabójstwa, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Prawa, Wrocław 2018 s. 143

pogoda.net