[…] Tajemnicze i niewytłumaczalne zdarzenia są częstym elementem historycznych zapisów, podobnie jak działanie fantazji, do którego te relacje zachęcają. Nie trzeba też odwoływać się do spraw nadprzyrodzonych, żeby z pozytywnym nastawieniem snuć spekulacje.

(…) Wielu historyków obawia się spekulacji i uważa je za niewiele lepsze od nieuzasadnionych domysłów, przypuszczeń czy pogłosek. Gatunek znany pod nazwą „historii spekulatywnej” jest często uważany za pseudohistorię.

A przecież spekulacja oznaczała początkowo „inteligentną obserwację” i nie powinno się jej mylić z ignoranckim zgadywaniem.

Wszędzie tam, gdzie staje się w obliczu kłopotliwej zagadki, oparta na wiedzy spekulacja znajduje dla siebie uzasadnienie. Jest narzędziem wybieranym przez filozofów. Spinoza pisał, że myśl spekulatywna musi nas prowadzić ścieżką prawdy. […]

Norman Davies, Na krańce świata. Podróż historyka przez historię, Wyd. ZNAK Horyzont, Kraków 2017 s. 744

pogoda.net