[...] Na swoje nieszczęście znalazła się w nieodpowiednim czasie i miejscu. Tłum w rewolucyjnym nastroju, nie śmiejąc zaatakować obstawionego gwardią pałacu cesarskiego, zaczął plądrować cesarskie zbiory.

Graziella widziała, jak wywlekano z sal to wszystko, co kojarzyło się ludowi z arystokratyczną dekadencją, zbytkiem i okrucieństwem. Rozjuszeni ludzie wyrzucali przez okno fotele, pruli kanapy, zdzierali drogie lamperie ze ścian. Z hukiem pękały kryształowe lustra.

Demolowali też witryny ze zbiorami archeologicznymi. Wyrzucając skamieniałości na bruk, wybijali szyby w oknach. [...]

Olga Tokarczuk, Bieguni, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019 s. 357

 

pogoda.net