Właściwie jak to się stało, jak do tego doszło, że staliśmy w trójkę w gabinecie dyrektora szkoły, mając uszy pełne złowrogich słów: "protokół", "przesłuchanie", przysięga", jak to się mogło stać, że tak po prostu i zwyczajnie z normalnych uczniów i dzieci staliśmy się oto po raz pierwszy oskarżonymi, jakim cudem nałożono na nas tę dorosłość – tego nie wiem do dzisiaj.

Czytaj więcej...

[…] Powoli ustawało wszystko, a cichość przerywały tylko szmery drzewne. Leszczyna podnosiła siwe listki do góry; król-dąb pomruknął z cicha lub zaszemrała warkoczami brzoza. Cisza.

Czytaj więcej...

Wokół trwał gwar na pryczach. Kilku starszych mężczyzn, których nie przyjęto do wojska, spierało się o przyszłe losy wojny. Byli to weterani pierwszej światowej, którzy sługiwali w armii austriackiej, pruskiej, carskiej, jeden hallerczyk, jeden z korpusu Dowbora, dawni przeciwnicy i sojusznicy, pamiętający rozkisłe okopy, ataki na bagnety, zasieki z kolczastych drutów, front rosyjski, włoski, francuski.

Czytaj więcej...

Nie umiem być srebrnym aniołem –

Ni gorejącym krzakiem –
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
Tyle już alleluja –
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Czytaj więcej...

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.

Czytaj więcej...

pogoda.net