Wokół trwał gwar na pryczach. Kilku starszych mężczyzn, których nie przyjęto do wojska, spierało się o przyszłe losy wojny. Byli to weterani pierwszej światowej, którzy sługiwali w armii austriackiej, pruskiej, carskiej, jeden hallerczyk, jeden z korpusu Dowbora, dawni przeciwnicy i sojusznicy, pamiętający rozkisłe okopy, ataki na bagnety, zasieki z kolczastych drutów, front rosyjski, włoski, francuski.

Czytaj więcej...

Nie umiem być srebrnym aniołem –

Ni gorejącym krzakiem –
Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami –
Tyle już alleluja –
A moja świętość dziurawa
Na ćwiartce włoska się buja.

Czytaj więcej...

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.

Czytaj więcej...

Z dębem dąb rozmawiał

O piórach czaplich i pawich …

Lipa lipie szeptała:

"Zapomniałam…"

Czytaj więcej...

[…] Na koronach drzew wiszą przymarznięte do gałęzi lodowe czapy. Wypływająca z nich pod wpływem słońca woda zamarza niżej na pniach drzew, nadając im im blask i lekko srebrzysty kolor.

Czytaj więcej...

pogoda.net