W północno-zachodniej części Sycylii rozlokowało się urokliwe miasteczko Erice. Liczy sobie 2,5 tys. lat oraz 25 tys. stałych mieszkańców. Niektóre źródła utrzymują, że założyli je uciekinierzy ze zburzonej przez koalicję miast greckich Troi.

W burzliwych  dziejach Erice pojawiali się kolejno Kartagińczycy, Rzymianie, Arabowie, Normanowie. Starożytny rodowód miejscowości, liczne zabytki, rześkie powietrze oraz położenie na liczącej 750 m. n.p.m. górze niemal przy samym brzegu morza sprawiają, że niewiele tylko miejsc może konkurować z Erice w walce status najbardziej urokliwego miasteczka Włoch.

Rzadko, gdzie można też z równym powodzeniem fotografować jednocześnie odległe pejzaże i drobne detale architektoniczne. Tych ostatnich jest zresztą niezwykle dużo.

W moim prywatnym rankingu Erice wygrywa zarówno z Taorminą, jak i Noto. Oczywiście jest to tylko bardzo subiektywna ocena.

W czasach rzymskich „pielgrzymi” wędrowali do sanktuarium Wenus Erycyńskiej. Wcześniej miejsce to poświęcone było greckiej Afrodycie. Ruiny tamtej świątyni, podobnie jak innych obiektów, pokryły budowle z czasów średniowiecznych. Jest to m.in. zamek,  także liczne świątynie chrześcijańskie. Większość z nich została zresztą już zdesakralizowana i przekształcona na obiekty naukowe i kulturalno – oświatowe.

Co ciekawe, Erice jest siedzibą Centrum Kultury Naukowej im. Ettore Majorama – zaginionego w tajemniczych okolicznościach włoskiego fizyka atomowego. Każdego roku właśnie tutaj odbywają się liczne konferencje naukowe gromadzące wysokiej rangi specjalistów z całego świata.

Zapraszam do galerii poświęconej temu miastu.

Jan WOJTASIK

                                                                                                         
pogoda.net