Klasyfikowanie niektórych dokumentów z domowego archiwum przysparza mi niekiedy sporo trudności. W przypadku wykonywania zawodu prokuratora trudno bowiem wyraźnie oddzielić sprawy służbowe od prywatnych. Czynności zawodowe często wykonuje się poza godzinami biurowymi i poza formalnym miejscem zatrudnienia. W wielu sytuacjach kosztem życia osobistego czy rodzinnego.

Z drugiej strony, wiele form aktywności zawodowej prokuratora bezpośrednio albo pośrednio służy poprawie stanu bezpieczeństwa środowiska, w którym się żyje, a tym samym jakości życia współmieszkańców, sąsiadów czy w końcu także członków najbliższej rodziny.

Uważałem i ciągle uważam, że prokurator – zwłaszcza pracujący w prokuraturze rejonowej – powinien posiadać nie tylko autorytet formalny na obszarze swojej jurysdykcji, ale cieszyć się zaufaniem środowiska społecznego, a którym przyszło mu działać. Oczywiście osiągnięcie tego ostatniego celu nie jest łatwe, wymaga determinacji i czasu. Jest jednak możliwe. M.in. dzięki temu zaufaniu sprawcy wielu groźnych przestępstw nie pozostali bezkarni. Rzetelność wielu informacji, jakie otrzymywałem od mieszkańców czasem zaskakiwała mnie samego.

Bywało też, że miejscowa społeczność potrafiła okazać się symbolicznym, ale dla mnie ważnym dowodem wdzięczności. Takim był przyznany mi w marcu 2001 r. przez Radę Miejską w Nowej Soli tytuł Honorowego Obywatela tego miasta. Z powodów wskazanych wcześniej dokument otrzymany z tej okazji trafił ostatecznie – pomimo pewnych wahań - do archiwum zawodowego.

Jan WOJTASIK 

 

 

pogoda.net