Narcyzy w lesie

Nie ma brzóz ani sosen - buk i dąb,

ciernie i pnącze, pełna głosów ptasich głąb ...

A ty weź topór i rąb, i rab!

Coraz głębiej, głębiej, bliżej, bliżej:

tam w trawie pluszcze woda, miękką glinę liże.

Łączka zamknięta zewsząd, o lasu oparta zrąb ...

I narcyzy, narcyzy, tysiączne narcyzy.

Kazimiera Iłłakowiczówna, Sługi nieużyteczne, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1977 s. 293


 

 

pogoda.net