Nowa Sól - Czasław - Ługi - Otyń - Biała Góra - Nowa Sól. Wyliczone tu miejscowości i miejsca w największym skrócie obrazują trasę tegorocznego rajdu rowerowego Cepeliady - czyli imprezy towarzyszącej tegorocznemu Festiwalowi Sztuki Ludowej i Jadła Regionalnego "CEPELIADA".

Na miejsce startu kolejnego rajdu "Z Cepeliadą po Powiecie Nowosolskim" wyznaczono nowy parking w okolicy nowosolski ego szpitala. Jak się okazało, był to dobry punkt wyjścia do zanurzenia się w pobliskie Bory Zielonogórskie. Otaczają one bowiem Czasław - pierwszą z miejscowości leżących na trasie sobotniej wyprawy, a zarazem stanowiącą swoistą leśną bramę do wjazdu od strony Nowej Soli na obszar gminy otyńskiej stanowiącej cel V rajdu rowerowego Cepeliady.

Niemal trzydziestka rowerzystów stawiła się na miejscu startu punktualnie o godz. 8,30. Bezwietrzna pogoda sprzyjała. Wbrew obawom niektórych uczestników, szutrowa nawierzchnia leśnej drogi do Czasławia, nie sprawiała specjalnych problemów. Zwarty peleton raźnie przemieszczał się leśnymi traktami w kierunku północno-zachodnim.

Gdyby nie awaria ogumienia jednego z rowerów, pierwszy etap wyprawy, jakim była dziewiętnastowieczna  dzwonnica w Czasławiu zostałby osiągnięty znacznie przed zakładanym czasem.

Tuż przed Czasławiem leśne ostępy dostarczyły okazji do rozmowy z Panem Tomaszem Szwają - zastępcą Nadleśniczego Nadleśnictwa Nowa Sól o zasadach  zachowania się turysty w lesie. Licznie zadawane pytania dodatkowe potwierdziły dobitnie celowość organizowania takich okolicznościowych pogadanek.

O okolicznościach towarzyszących budowaniu dzwonnic, w tym stojącej na starym cmentarzu w Czasławiu opowiedział niżej podpisany. Krótki postój został wykorzystany nie tylko do obejrzenia zabytkowego obiektu na dawnym cmentarzu wiejskim. Rajdowcom przypomniano także kilka najważniejszych faktów z historii miejscowości. 

Kolejnym etapem wyprawy były Ługi  - druga już wieś w otyńskiej gminie. Tu największe zainteresowanie budziła architektura oraz historia pochodzącego z czasów średniowiecznych kościoła p.w. św. Wawrzyńca. Dodatkową atrakcją okazała się rozmowa z Panią konserwator pracującą przy renowacji ściennego fresku. Była też możliwość wejścia na kościelną wieżę i obejrzenia panoramy okolicy.

Już przy drodze wylotowej w kierunku Konradowa peleton zatrzymał się na moment przy niedawno odrestaurowanej, a dokładniej rzecz ujmując - postawionej od nowa przydrożnej kapliczce. Upamiętnia ona związki ługowskiej parafii z osobą biskupa ordynariusza diecezji zielonogórski-gorzowskiej Tadeusza Lityńskiego.

Uwagę rowerzystów zwróciła też stojąca obok kapliczki okazała lipa. Liczące na wysokości pierśnicy 400 cm obwodu drzewo niewątpliwie spełnia wszelkie kryteria uznania go za pomnik przyrody. Tymczasem pomarańczowe znaki na lipie odczytane zostały przez niektórych rowerzystów za zapowiedź jej rychłego wycięcia. Oby nie okazało się to prawdą.

Droga w kierunku stolicy gminy, czyli Otynia - najmłodszego miasta w województwie lubuskim gwarantowała wysoki komfort jazdy z uwagi na znakomicie utrzymaną nawierzchnie, pogodne niebo i wiatr w plecy. Ruch samochodowy nie był zbyt intensywny. Szybko więc poradzono sobie z przejazdem przez Konradowo i Zakęcie.

Przed wjazdem do Otynia dołączyła do peletonu niewielka grupka cyklistów, którzy nie zdążyli na czas dojechać na miejsce startu. Szczególny entuzjazm oraz podziw wzbudziło pojawienie się Pana Kazimierza Malinowskiego, liczącego sobie 93 lata weterana rajdów rowerowych. Od razu warto zaznaczyć, że towarzyszył on rajdowi niemal do samego końca. 

Kto od dłuższego czasu nie miał okazji przebywać w Otyniu, od razu zauważył zmiany ułatwiające życie nie tylko rowerzystom – nowa nawierzchni ulicy przelotowej czy droga rowerowa - to tylko niektóre przykłady spośród rzucających się w oczy inwestycji.

Powitanie rajdu przez władze gminy przed ratuszem w Otynia było nad wyraz uroczyste. Pani Burmistrz Barbarze Wróblewskiej towarzyszyły: Pani Aneta Smolicz - przewodnicząca Rady Miasta oraz Pani Halina Malczewska - sekretarz Urzędu Miejskiego.

Po mowie powitalnej wygłoszonej przez Panią Burmistrz i wymianie symbolicznych upominków, oddano rowerzystów do dyspozycji Pana Wiesława Szklarza, który przejął rolę przewodnika po Otyniu. Na początku przedstawił historię miasta, genezę i heraldyczną interpretację jego herbu oraz niektóre aspekty współczesności.

Później cała grupa udała się do miejscowego kościoła p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego. Dzięki uprzejmości proboszcza ks. kan. Zbigniewa Tartaka, cykliści mogli obejrzeć nie tylko główną nawę pięknej świątyni, ale też uczestniczyli w akcie odsłonięcia cudownej figury Matki Boskiej Klenickiej, zwiedzili muzeum poświęcone sanktuarium i niedawno odbudowaną wieżę.

Kolejnym etapem wyprawy była Biała Góra, a dokładniej - niedawno zbudowana przystań na Odrze w pobliżu wzniesienia. Tam oczekiwał ich Pan Grzegorz Gąsior - dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Otyniu. To właśnie Pan Dyrektor był autorem i zarazem realizatorem zasadniczej części scenariusza rajdowego Cepeliady.Teraz wsparł Pana Wiesława Szklarza w prezentacji przyrodniczych i krajobrazowych walorów okolic Białej Góry, później zaś zaprosił rajdowców na poczęstunek przy ognisku i pieczonych kiełbaskach.

Posiłek był bardzo wskazany albowiem od momentu startu upłynęło już kilka godzin, a cykliści mieli za sobą ponad 30 km. Po krótkim odpoczynku cała grupa mogła wyruszyć w kierunku Nowej Soli. Należało wsiąść ponownie na rowery, gdyż z powodu niskiego poziomu wody w Odrze, planowany wcześniej powrót drogą rzeczną nie mógł być zrealizowany. Do przebytej już drogi należało doliczyć dalsze 15 km. Wyliczenie to nie uwzględnia oczywiście długości dojazdu z miejsca zamieszkania do punktu startu, jak też powrotu do domu z Pl. św. Floriana w Nowej Soli, gdzie o godz. 15,30 nastąpiło oficjalne zakończenie rajdu rowerowego.

Prowadzący „cepeliadowy” koncert Pan Lech Bekulard, Zarząd Fundacji „Cepeliada” i obecna na Placu publiczność powitali peleton słowną oracją i gromkimi brawami. V rajd "Z Cepeliadą po Powiecie Nowosolskim" przeszedł do kroniki rowerowych wycieczek.

Zapraszam do obejrzenia galerii fotograficznej dokumentującej niektóre fragmenty wyprawy do najmłodszego lubuskiego miasta. Współautorem galerii jest Pan Marcin Jurdziński, któremu bardzo dziękuję za udostępnienie zdjęć. Ostatnia fotografia pochodzi ze strony Fundacji Cepeliada.

Jan Wojtasik

   

 

Dalsze informacje i więcej zdjęć można znaleźć: TUTAJ

pogoda.net